Audycja w TV. Dziś o 19, w audycji nt. Komorowa można było obejrzeć zdumiewające wystąpienie wójta Romana Lawrance, który mówił m.in. o ew "odszkodowaniach dla SGGW", a także wymienił cenę 1 m gruntu rolnego - 150 zł.
Z audycji dowiadujemy się, że pole obok ul. Kasztanowej w Komorowie zostało sprzedane przez SGGW deweloperowi (jako grunt rolny), poprzez umowę przedwstępną w 2006r. za 60 mln. zł.
Licząc wg w/w ceny, już 50 ha x 150 zł = 75 mln. zł ( a przecież pole jest większe). Nie widzę jakichkolwiek motywów do odszkodowań. Znów krętactwo.
Ponieważ wymienione fakty miały miejsce 2 lata temu, czyżby wójt o tym nie wiedział? Będąc w Komorowie na spotkaniach z mieszkańcami nic nam nie powiedział.
Kiedy dziennikarka wspomniała o wypowiedziach w internecie, że w gminie działa "sitwa wójta", Pan Roman Lawrance zaczął straszyć sądem.
To wszystko rodzi brak zaufania i rzuca "cień" na działalność gminy. Co tu się dzieje?
Sądzę, że najwyższy czas, aby grupie rządzącej gminą podziękować!
Wójt gminy Michałowice p. Roman Lawrence nie po raz pierwszy mija się z prawdą. W dziejszym programie na pytanie dziennikarki p. Jolanty Errol rzecznik SGGW wyraźnie powiedział, że żadne odszkodowanie nie należy się SGGW, bo umowa przedwstępna opiewająca na 60 mln została podpisana z deweloperem w 2006 r. i nie ma teraz tytułu do odszkodowań. Na ostatnim zebraniu mieszkańców Komorowa w dn. 11 kwietnia wójt znowu straszył kilkusetmilionowymi odszkodowaniami na rzecz SGGW w przypadku zmiany przeznaczenia terenów przy Al. Kasztanowej. Totalna ściema. Komorowianie nie dajcie sie zabudować! Oglądajcie na tej stronie program TV Info wyemitowany dzisiaj o 19:30.
Brawo Panie Rafale!!! To jest opratywne działanie! Dziękujemy.
Wójt straszy własnymi pomysłami (chodzi mi o "odszkodowania"). Oznacza to, że jest zainteresowany zabudową, której nie chcemy. Coś jest na rzeczy...ale na pewno nie interes mieszkańców Komorowa.
No i wszystko jasne! Nie tylko w Komorowie. Może radni niezłomnie wspierający wójta i jego pomysły wreszcie sie opamiętają. We własnym interesie. Wychodzą na idiotów, którzy nie rozumieją własnego interesu. Pora wiać z tego okrętu.
Przedstawiciel SGGW w wywiadzie powiedział, że umowa sprzedaży nie była jeszcze zawarta. Nie mają jeszcze zgody na sprzedaż. A czy mówił, że to deweloper kupił????
to po pierwsze
po drugie: stwierdzenie, że SGGW nie ma podstaw prawnych do pozywania Gminy Michałowice o odszkodowanie wyjął Pan z kontekstu, gdyż w dalszej części tego zdania rzecznik SGGW powiedział, iż nie ma podstaw prawnych ponieważ umowa wstępna została już zawarta, ja tę wypowiedź rozumiem tak, że w tej chwili nie ma podstaw prawnych, a jak jest naprawdę nie wiem
kloss ma rację bijecie tu Państwo pianę, a pomijacie to co mi dało nadzieję, mianowicie ów rzecznik powiedział, że działka została sprzadana jako grunt rolny, tak więc być może wystarczy blokować odrolnienie tej działki i wszystko będzie OK.
bond
Wraca mi wiara w ludzi !!!
Zasadnicze pytanie? Jeśli nie ma tam planu ale istnieje stare (obowiązujące) studium to żeby można było teren zabudować musi być wydana przez Gminę decyzja o warunkach zabudowy, po uzyskaniu odpowiednich uzgodnień. Czy Starostwo uzgodni zabudowę na tak dużym rolnym areale? A jeśli w studium jest teren rolny (?) może należy uchwalić plan na podstawie tego studium a nie przystepować do nowego studium?
Może należałoby uchwalić nowe studium i nowy plan po rozmowach z nowymi właścicielami i powiedzieć, że dają za darmo na rzecz gminy teren o powierzchi .... a w zamian w drugiej części terenu będą mogli mieć zabudowę?
A jeśli, nie to może ma ktoś pomysł jak komuś zabrać jego własność? Skończyły się czasy komuny!!
nikt nikomu nie chce niczego zabierać. Chociaż pewnie spadkobiercy mają jeszcze inną perspektywę. Chodzi tylko o przeznaczenie tej własności na takie, a nie inne cele.
"najwięcej piany bije Kloss"
to przy okazji prosze spróbować skomentować całą moją wypowiedź. Także zawarte tam pytania!!!
Co znaczy "spadkobiercy mają inną perspektywę"?
kloss
Chyba nie będzie. Właściciel podzieli kupiony teren na działki i na każdą poprosi wójta o pozwolenie na warunki zabudowy, co jest możliwe tam gdzie nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Konia z rzędem, że dostanie!
Na innym wątku napisałem
"Ręce podniesione przez Radnych będą decydowały, czy Komorów będzie miał tam drugie osiedle czy nie.
Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie.
Czy, jak napisane jest na forum szczycąc się tym, jeśli trójka Radnych Komorowa jest przeciwna wszelkim inwencjom popieranym przez resztę Rady, czy można liczyć na poparcie dla mieszkańców Komorowa przez resztę Rady, w tym przedsięwzięciu?"
Niektórzy radni Komorowa jak widać nie współpracują z resztą Rady i takie ich prawo ale, żeby było odpowiednie przeznaczenie tego terenu są potrzebne głosy większości Radnych a nie trzech.
A jak Komorów pozyska głosy innych w swojej sprawie?
Nie jestem mieszkańcem Komorowa i może dla tego staram się spojrzeć obiektywnie.
Jeśli Wójt nie odpowiada zawsze można z tym coś zrobić ale póki On jest i On przedkłada pod obrady Rady projekty studium, nie mozna czekać na zmianę wójta bo można coś przespać
kloss
a wtedy nawet jeśli to developer kupił działkę z zamiarem zabudowania jej milionem domków to jedyne co mu pozostanie to sadzenie kapusty na działce za 60 milionów. niestety moja wiedza nie pozwala na udzielenie odpowiedzi na pytanie czy takie rozwiązanie jest możliwe.
Jakim milionem domków. Ma ich być tylko 500. Tego dowiedziałam się z tv. To daje działki około 2000m. A na kapuście posadzonej na 140h - można się dorobić.
Korzystając z okazji chciałabym wyprostować jeden fakt z historii Komorowa, podany w TV. Kapliczkę nie ufundowali mieszkańcy tylko właściciele majatku.
tak właśnie jest powiedziane w materiale - kapliczkę ufundowali właściciele majątku. Proszę jeszcze raz trochę uważniej posłuchać! Nikt również nie powiedział, że ma być zabudowany cały teren - jest mowa o 500 domach, czyli ok 2000 mieszkańców. To uważa Pani? Pan? za mało? wobec 4500 obecnie? To niemal połowa obecnych mieszkańców Komorowa!!!! a już w tej chwili jest ciasno w szkole, przedszkolu, w kościele, w kolejce w godzinach szczytu i na drogach wyjazdowych. To jest mało? Proszę zapoznać się z różnymi materiałami na tej stronie (+ zagrożony Komorów) i jeszcze raz przemyśleć tę kwestię. pozdr. ms
Proszę przyjrzeć się wszelkim decyzjom Wójta, niekorzystnym dla gminy, za którymi stoją znaczne pieniądze.
Kilka przykładów.
1. Wysypisko smieci w Opaczy
2. Zabudowa łąk w Komorowie.
3. Centrum logistyczne w Pęcicach.
4. Zabudowa terenów obok jeziorka w Komorowie
5. Podwórze majątku SGGW w Komorowie (miała
być "Fundacja Komorów".
6. Próby sterowania studium przestrzennym i cała
sprawa pól obok ul. Kasztanowej w Komorowie.
Itd. Itp.
Przecież to się dzieje nie od dziś.
Wojewoda Mazowiecki powinien odwołać Wójta
Romana Lawrance. Zarząd Osiedla Komorów - proszę
wystąpić do Wojewody z odpowiednio
uargumentowanym wnioskiem o odwołanie wójta.
Podwórze majątku SGGW kupiła "fundacja Komorów" już ponad 10 lat temu i posiada ją w dalszym ciągu.
Trudno tu dopatrywać się brudnego interesu.
Zbyszek
To nie musi być "brudny interes". Zwykła nieudolność gospodarza gminy. Co z tego szumnego tytułu "Fundacja Komorów" wyniknęło dla Komorowa? Jak można prywatny interes (na bramie wisi tablica "Teren prywatny") maskować nazwą sugerującą dobro miejscowości?
Dodam jeszcze do w/w kilka "kwiatków".
7. Bezprawne, wbrew uchwale SN, pobranie opłat za
kanalizację (przykanaliki).
8. Nieudolne staranie się gminy o środki unijne.
Wiem, że jest stanowisko do tych spraw w gminie.
Co z tego wynika oprócz kosztów?
Może trochę pozytywów:
piękne szkoły, boiska szkolne (nikt ich w czynie społecznym w ostatnich latach nie modernizował), nowe chodniki i ulice (stan kiepskiale i tak lepszy niż w sąsiednich gminach), placyki zabaw dla dzieci, nowy peron WKD - może jeszcze niektórzy pamiętają stary i wychodek obok.
Wysypiskom śmieci mówię - nie,
ale także mówię - nie na park na kasztanowej - ile kosztuje utrzymanie i kosztem czego?
Kontrowersje budziło osiedle Domeczki, Ostoja, i Agrikola. Dajmy mieszkać innym, ale zadbajmy aby plan zagospodarowania był sensowny, może tam przedszkole ze żłobkiem i placyki zabaw. Jedynie czego sie obawiam to korków, ale na nie sami systematycznie pracujemy- mało kto z nas do pracy dojeżdża rowerem. Najbardziej odpowiada mi zaorane pole - dobra widoczność.
Pozytywy są widoczne i nikt ich nie neguje. Jednak zagrożenia, błędy też są widoczne. Zdrowym odruchem myślącego człowieka jest obrona przed zagrożeniami. Dlatego o nich mówimy. Proszę nie ironizować, nie pisać głupstw o zaoranym polu, widoczności, czy kapuście. Są inne sensowne rozwiązania i o nich mówili mieszkańcy Komorowa na dwóch ostatnich zebraniach. W październiku Wójt dostał nasze postulaty. Zlekceważył je. Na to przyzwolenia nie będzie. Gmina Michałowice to nie monarchia absolutna!
Trzeba zmienić ordynację tak, aby wójt, prezydent miasta czy burmistrz mogli być wybierani nie więcej niż na dwie kadencje. Myślę, że poseł z Komorowa p. Paweł Zalewski mógłby tę sprawę popilotować w Sejmie. Nie ma na co czekać.
Jeżeli ma to być sensowna wymiana zdań. To chciałabym poznać propozycje. Słyszałam tylko o parku i na ten temat mam wyrobione zdanie. O kapuście nic nie pisałam (śmierdzi po zbiorach). Jeżeli nie ma możliwości posunięć to dlaczego nie pole- to nie ironia. Nic nas nie kosztuje.
Rola ma to do siebie, że prędzej czy później (raczej prędzej) ktoś przy pomocy usłużnych urzędników ją odrolni. I wtedy będzie drogo kosztować mieszkańćów. Utratę wolnej przestrzeni i koszmar życia w tłoku. Nie dajmy się wyrolować.
Walka o pole. Program w tv
Audycja w TV. Dziś o 19, w audycji nt. Komorowa można było obejrzeć zdumiewające wystąpienie wójta Romana Lawrance, który mówił m.in. o ew "odszkodowaniach dla SGGW", a także wymienił cenę 1 m gruntu rolnego - 150 zł.
Z audycji dowiadujemy się, że pole obok ul. Kasztanowej w Komorowie zostało sprzedane przez SGGW deweloperowi (jako grunt rolny), poprzez umowę przedwstępną w 2006r. za 60 mln. zł.
Licząc wg w/w ceny, już 50 ha x 150 zł = 75 mln. zł ( a przecież pole jest większe). Nie widzę jakichkolwiek motywów do odszkodowań. Znów krętactwo.
Ponieważ wymienione fakty miały miejsce 2 lata temu, czyżby wójt o tym nie wiedział? Będąc w Komorowie na spotkaniach z mieszkańcami nic nam nie powiedział.
Kiedy dziennikarka wspomniała o wypowiedziach w internecie, że w gminie działa "sitwa wójta", Pan Roman Lawrance zaczął straszyć sądem.
To wszystko rodzi brak zaufania i rzuca "cień" na działalność gminy. Co tu się dzieje?
Sądzę, że najwyższy czas, aby grupie rządzącej gminą podziękować!
Program o Komorowie w TV Info
Wójt gminy Michałowice p. Roman Lawrence nie po raz pierwszy mija się z prawdą. W dziejszym programie na pytanie dziennikarki p. Jolanty Errol rzecznik SGGW wyraźnie powiedział, że żadne odszkodowanie nie należy się SGGW, bo umowa przedwstępna opiewająca na 60 mln została podpisana z deweloperem w 2006 r. i nie ma teraz tytułu do odszkodowań. Na ostatnim zebraniu mieszkańców Komorowa w dn. 11 kwietnia wójt znowu straszył kilkusetmilionowymi odszkodowaniami na rzecz SGGW w przypadku zmiany przeznaczenia terenów przy Al. Kasztanowej. Totalna ściema. Komorowianie nie dajcie sie zabudować! Oglądajcie na tej stronie program TV Info wyemitowany dzisiaj o 19:30.
Reportaż można już
Reportaż można już obejrzeć na naszej stronie, pod adresem: http://komorow.net/node/924.
Administrator www.komorow.net
Rafał Madycki
Reportaż
Brawo Panie Rafale!!! To jest opratywne działanie! Dziękujemy.
Wójt straszy własnymi pomysłami (chodzi mi o "odszkodowania"). Oznacza to, że jest zainteresowany zabudową, której nie chcemy. Coś jest na rzeczy...ale na pewno nie interes mieszkańców Komorowa.
Tereny przy Al. Kasztanowej
No i wszystko jasne! Nie tylko w Komorowie. Może radni niezłomnie wspierający wójta i jego pomysły wreszcie sie opamiętają. We własnym interesie. Wychodzą na idiotów, którzy nie rozumieją własnego interesu. Pora wiać z tego okrętu.
Przedstawiciel SGGW w
Przedstawiciel SGGW w wywiadzie powiedział, że umowa sprzedaży nie była jeszcze zawarta. Nie mają jeszcze zgody na sprzedaż. A czy mówił, że to deweloper kupił????
kloss
to po pierwsze po drugie:
to po pierwsze
po drugie: stwierdzenie, że SGGW nie ma podstaw prawnych do pozywania Gminy Michałowice o odszkodowanie wyjął Pan z kontekstu, gdyż w dalszej części tego zdania rzecznik SGGW powiedział, iż nie ma podstaw prawnych ponieważ umowa wstępna została już zawarta, ja tę wypowiedź rozumiem tak, że w tej chwili nie ma podstaw prawnych, a jak jest naprawdę nie wiem
kloss ma rację bijecie tu Państwo pianę, a pomijacie to co mi dało nadzieję, mianowicie ów rzecznik powiedział, że działka została sprzadana jako grunt rolny, tak więc być może wystarczy blokować odrolnienie tej działki i wszystko będzie OK.
bond
Wraca mi wiara w ludzi
Wraca mi wiara w ludzi !!!
Zasadnicze pytanie? Jeśli nie ma tam planu ale istnieje stare (obowiązujące) studium to żeby można było teren zabudować musi być wydana przez Gminę decyzja o warunkach zabudowy, po uzyskaniu odpowiednich uzgodnień. Czy Starostwo uzgodni zabudowę na tak dużym rolnym areale? A jeśli w studium jest teren rolny (?) może należy uchwalić plan na podstawie tego studium a nie przystepować do nowego studium?
Może należałoby uchwalić nowe studium i nowy plan po rozmowach z nowymi właścicielami i powiedzieć, że dają za darmo na rzecz gminy teren o powierzchi .... a w zamian w drugiej części terenu będą mogli mieć zabudowę?
A jeśli, nie to może ma ktoś pomysł jak komuś zabrać jego własność? Skończyły się czasy komuny!!
kloss
najwięcej piany bije Kloss
nikt nikomu nie chce niczego zabierać. Chociaż pewnie spadkobiercy mają jeszcze inną perspektywę. Chodzi tylko o przeznaczenie tej własności na takie, a nie inne cele.
najwięcej piany bije Kloss
"najwięcej piany bije Kloss"
to przy okazji prosze spróbować skomentować całą moją wypowiedź. Także zawarte tam pytania!!!
Co znaczy "spadkobiercy mają inną perspektywę"?
kloss
... a po trzecie
Chyba nie będzie. Właściciel podzieli kupiony teren na działki i na każdą poprosi wójta o pozwolenie na warunki zabudowy, co jest możliwe tam gdzie nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Konia z rzędem, że dostanie!
jeśli tak, to faktycznie
jeśli tak, to faktycznie nie będzie fajnie
co więc można zrobić????
najprostszą metodą byłoby odkupienie tego terenu przez Gminę, ale to utopia
może da się zaskarżyć sprzedaż terenu przez SGGW???
w końcu jak ktoś wyżej pisał otrzymali ten teren do wykorzystania w celach naukowych, a nie pozyskania funduszy na kampus
bond
uwaga! agent w sieci! podpisuje się Kloss,
ale może to zmienić! zachowaj rozwagę i nie daj się sprowokować!
kto i co może
kto i co może zmienić??
developer może odrolnić działkę???? na to chyba mu będzie potrzebna zgoda rady gminy, a tej nie uzyska.
jeśli jest inaczej, uprzejmie proszę o wyjaśnienie
pozdrawiam
bond
kto i co może
Na innym wątku napisałem
"Ręce podniesione przez Radnych będą decydowały, czy Komorów będzie miał tam drugie osiedle czy nie.
Proszę szczerze odpowiedzieć na pytanie.
Czy, jak napisane jest na forum szczycąc się tym, jeśli trójka Radnych Komorowa jest przeciwna wszelkim inwencjom popieranym przez resztę Rady, czy można liczyć na poparcie dla mieszkańców Komorowa przez resztę Rady, w tym przedsięwzięciu?"
Niektórzy radni Komorowa jak widać nie współpracują z resztą Rady i takie ich prawo ale, żeby było odpowiednie przeznaczenie tego terenu są potrzebne głosy większości Radnych a nie trzech.
A jak Komorów pozyska głosy innych w swojej sprawie?
Nie jestem mieszkańcem Komorowa i może dla tego staram się spojrzeć obiektywnie.
Jeśli Wójt nie odpowiada zawsze można z tym coś zrobić ale póki On jest i On przedkłada pod obrady Rady projekty studium, nie mozna czekać na zmianę wójta bo można coś przespać
kloss
a wtedy nawet jeśli to
a wtedy nawet jeśli to developer kupił działkę z zamiarem zabudowania jej milionem domków to jedyne co mu pozostanie to sadzenie kapusty na działce za 60 milionów. niestety moja wiedza nie pozwala na udzielenie odpowiedzi na pytanie czy takie rozwiązanie jest możliwe.
bond
Drodzy Wyborcy.
Ten komentarz został przeniesiony tutaj.
Jakim milionem domków. Ma
Jakim milionem domków. Ma ich być tylko 500. Tego dowiedziałam się z tv. To daje działki około 2000m. A na kapuście posadzonej na 140h - można się dorobić.
Korzystając z okazji chciałabym wyprostować jeden fakt z historii Komorowa, podany w TV. Kapliczkę nie ufundowali mieszkańcy tylko właściciele majatku.
czy ktoś kiedyś powiedział o milionie domków?
tak właśnie jest powiedziane w materiale - kapliczkę ufundowali właściciele majątku. Proszę jeszcze raz trochę uważniej posłuchać! Nikt również nie powiedział, że ma być zabudowany cały teren - jest mowa o 500 domach, czyli ok 2000 mieszkańców. To uważa Pani? Pan? za mało? wobec 4500 obecnie? To niemal połowa obecnych mieszkańców Komorowa!!!! a już w tej chwili jest ciasno w szkole, przedszkolu, w kościele, w kolejce w godzinach szczytu i na drogach wyjazdowych. To jest mało? Proszę zapoznać się z różnymi materiałami na tej stronie (+ zagrożony Komorów) i jeszcze raz przemyśleć tę kwestię. pozdr. ms
Wspólny mianownik
Proszę przyjrzeć się wszelkim decyzjom Wójta, niekorzystnym dla gminy, za którymi stoją znaczne pieniądze.
Kilka przykładów.
1. Wysypisko smieci w Opaczy
2. Zabudowa łąk w Komorowie.
3. Centrum logistyczne w Pęcicach.
4. Zabudowa terenów obok jeziorka w Komorowie
5. Podwórze majątku SGGW w Komorowie (miała
być "Fundacja Komorów".
6. Próby sterowania studium przestrzennym i cała
sprawa pól obok ul. Kasztanowej w Komorowie.
Itd. Itp.
Przecież to się dzieje nie od dziś.
Wojewoda Mazowiecki powinien odwołać Wójta
Romana Lawrance. Zarząd Osiedla Komorów - proszę
wystąpić do Wojewody z odpowiednio
uargumentowanym wnioskiem o odwołanie wójta.
podwórze majątku SGGW
Podwórze majątku SGGW kupiła "fundacja Komorów" już ponad 10 lat temu i posiada ją w dalszym ciągu.
Trudno tu dopatrywać się brudnego interesu.
Zbyszek
Podwórze majątku
To nie musi być "brudny interes". Zwykła nieudolność gospodarza gminy. Co z tego szumnego tytułu "Fundacja Komorów" wyniknęło dla Komorowa? Jak można prywatny interes (na bramie wisi tablica "Teren prywatny") maskować nazwą sugerującą dobro miejscowości?
Dodam jeszcze do w/w kilka "kwiatków".
7. Bezprawne, wbrew uchwale SN, pobranie opłat za
kanalizację (przykanaliki).
8. Nieudolne staranie się gminy o środki unijne.
Wiem, że jest stanowisko do tych spraw w gminie.
Co z tego wynika oprócz kosztów?
Może trochę
Może trochę pozytywów:
piękne szkoły, boiska szkolne (nikt ich w czynie społecznym w ostatnich latach nie modernizował), nowe chodniki i ulice (stan kiepskiale i tak lepszy niż w sąsiednich gminach), placyki zabaw dla dzieci, nowy peron WKD - może jeszcze niektórzy pamiętają stary i wychodek obok.
Wysypiskom śmieci mówię - nie,
ale także mówię - nie na park na kasztanowej - ile kosztuje utrzymanie i kosztem czego?
Kontrowersje budziło osiedle Domeczki, Ostoja, i Agrikola. Dajmy mieszkać innym, ale zadbajmy aby plan zagospodarowania był sensowny, może tam przedszkole ze żłobkiem i placyki zabaw. Jedynie czego sie obawiam to korków, ale na nie sami systematycznie pracujemy- mało kto z nas do pracy dojeżdża rowerem. Najbardziej odpowiada mi zaorane pole - dobra widoczność.
Bilans
Pozytywy są widoczne i nikt ich nie neguje. Jednak zagrożenia, błędy też są widoczne. Zdrowym odruchem myślącego człowieka jest obrona przed zagrożeniami. Dlatego o nich mówimy. Proszę nie ironizować, nie pisać głupstw o zaoranym polu, widoczności, czy kapuście. Są inne sensowne rozwiązania i o nich mówili mieszkańcy Komorowa na dwóch ostatnich zebraniach. W październiku Wójt dostał nasze postulaty. Zlekceważył je. Na to przyzwolenia nie będzie. Gmina Michałowice to nie monarchia absolutna!
Ordynacja wyborcza do samorzadów
Trzeba zmienić ordynację tak, aby wójt, prezydent miasta czy burmistrz mogli być wybierani nie więcej niż na dwie kadencje. Myślę, że poseł z Komorowa p. Paweł Zalewski mógłby tę sprawę popilotować w Sejmie. Nie ma na co czekać.
Jeżeli ma to być sensowna
Jeżeli ma to być sensowna wymiana zdań. To chciałabym poznać propozycje. Słyszałam tylko o parku i na ten temat mam wyrobione zdanie. O kapuście nic nie pisałam (śmierdzi po zbiorach). Jeżeli nie ma możliwości posunięć to dlaczego nie pole- to nie ironia. Nic nas nie kosztuje.
Tu narazie jest ściernisko...
Rola ma to do siebie, że prędzej czy później (raczej prędzej) ktoś przy pomocy usłużnych urzędników ją odrolni. I wtedy będzie drogo kosztować mieszkańćów. Utratę wolnej przestrzeni i koszmar życia w tłoku. Nie dajmy się wyrolować.
Dodaj nową odpowiedź