W dniu 27 stycznia 2008 r. ok. godziny 17.00 dwadzieścia osób – mieszkańców Komorowa i Granicy – zebrało się przy komorowskim miejscu pamięci. Chodzi o fragment terenu szkoły od ul. Kotońskiego, nazywany niegdyś Zieleńcem, gdzie w czasie II wojny światowej urządzony był cmentarz. W 2004 r. staraniem Zarządu Osiedla oraz harcerek i harcerzy ZHR miejsce to zostało oznaczone dużym brzozowym krzyżem i tablicą. W wyniku gwałtownej wichury krzyż ten został zniszczony.
Ustawianie krzyża
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Zdjęcia: Aurelia Zalewska
W dzień po tym grupa osób zaangażowanych w upamiętnienie tego miejsca, działając z inspiracji p. radnej Aurelii Zalewskiej, postanowiła na miejsce zniszczonego wstawić nowy krzyż. Stał się nim jeden z brzozowych krzyży, które były wykorzystywane podczas misterium zaduszkowego, podczas którego w komorowskim kościele wspominaliśmy tych, którzy tam byli (są?) pochowani.
Nowy, mniejszy krzyż został posadowiony w ziemi i poświęcony przez obecnego wśród nas ks. Proboszcza – Dziekana Andrzeja Perdzyńskiego. Modliliśmy się za zmarłych pochowanych tam.
Widząc negatywne skutki działania sił przyrody, które potrafią zniszczyć to co prowizoryczne, obecni podpisali przygotowany w odruchu serca tekst petycji do Wójta Gminy Michałowice (treść petycji wraz z podpisami w załączniku). Zawiera ona wniosek o jak najszybsze zbadanie tego terenu i upamiętnienie zmarłych. Petycję złożyłem na ręce Wójta podczas ostatniej sesji Rady Gminy w dniu 31 stycznia 2008 r.
W dniu 9 lutego 2008 r. wyjąłem ze skrzynki odpowiedź Wójta (treść w załączniku). W piśmie Wójt Gminy przedstawia, że wyjaśnianie sprawy cmentarza na komorowskim Zieleńcu trwa już cztery lata przy pomocy wymiany korespondencji z właściwymi podmiotami. Szkoda, że tak długo to musi trwać i nadal bez konkretnego wyniku.
Pozostaje mieć nadzieję, że krzyż posadowiony teraz będzie rzeczywiście tymczasowy i nie potrzebna już będzie żadna wichura, żeby komorowskie miejsce pamięci rychło zyskało należny wygląd i cześć.
Przemysław Bryksa
Radny Gminy Michałowice
z Osiedla Komorów, Granica
| Załącznik | Rozmiar |
|---|---|
| Zieleniec.cmentarz.odp.wojt.2.jpg | 42.86 KB |
| Zieleniec.cmentarz.odp.wojta.1.jpg | 257.28 KB |
| Zieleniec.cmentarz.petycja.wojt.jpg | 148.72 KB |











Zieleniec
I znowu mamy przykład działalności naszych radnych pp. Bryksy i Zalewskiej idącą w kierunku zmanipulowania społeczeństwa i młodzieży z ZHP.
Zostało przez Magazyn Parafialny udowodnione, że na "Zieleńcu" był prowizoryczny cmentarzyk, dla zmarłych cywilnych, w Komorowie uchodźców z Warszawy. Nikt nigdy poza p.Dybowskim nie twierdził, że pochowani są tam oficerowie AK. Jednak jego starania spowodowały położenie płyty z fałszywym napisem o oficerach AK.
Natomiast nasi radni dalej brną w powielanie plotek zamiast poczekać na ostateczne wyjaśnienie sprawy przez Instytut Pamięci Narodowej.
Jest jednak w Komorowie miejsce z grobem rozstrzelanych powstańców w parku przy Pałacu, zupełnie zapomniane, warte jednak wysiłku spragnionych działalności radnych
Groby
Chyba nasi radni rzeczywiście nie mają co robić!
Zamiast zajmować się problematycznym grobem powstańców może zajmą się chodnikiem wzdłuż al.M.Dąbrowskiej po którym chodzenie grozi złamaniem nogi - same dziury i kałuże.
radni
Popieram mego przedmówcę. Chciałabym się dowiedzieć co nasi radni komorowscy zrobili w ciągu półtora roku od wyborów.
Nie byli łaskawi ani spotkać się z mieszkańcami ani pochwalić się na stronie Komorowa swoimi dokonaniami w Gminie. I czy wreszcie radni głosują jednomyślnie a nie tak jak było w sprawie al. Kasztanowej.
Może ta dyskusja zmobilizuje radnych, może się wypowiedzą.
Byleby tylko nie znów o grobach - tego już za dużo
noc
dlaczego takie "wielkie" wydarzenia dzieją się w tajemnicy i pod osłoną nocy. Czyżby organizatorzy wstydzili się tego co robią?
W nocy??? Przecież to
W nocy??? Przecież to działo się o godz. 17.00. O tej porze roku jest przecież już ciemno ;)
Dodaj nową odpowiedź