Troska władz samorządowych o centrum Komorowa

Przez wiele tygodni trwała walka o odśnieżanie chodników w centrum Komorowa. Mieszkańcy ślizgali się na chodniku przy działkach WKD i Poczty Polskiej (ze starym straszącym budynkiem), a władze gminy, zarówno wójt p. Krzysztof Grabka, jak i urzędnicy nie reagowali. Niewielki odcinek bardzo wąskiego chodnika przy starej poczcie i działce WKD utrudniał przejście po obfitych opadach śniegu niemal przez cały styczeń. Wójt nie podjął działań po moich wnioskach zgłoszonych na komisji i sesji Rady Gminy Michałowice. Na początku lutego złożyłam kolejny wniosek, tym razem pisemny. Radny Przemysław Bryksa interweniował na Policji. Dopiero wówczas chodnik został oczyszczony z lodu, w który zamienił się długo zalegający i przydeptywany śnieg.

Przejście oczyszczono na szerokość łopaty, ale to już było nie lada osiągnięciem. Wójt odpowiadając na mój wniosek wyjaśnił, że odśnieżenie wykonało Starostwo Powiatowe i Poczta Polska. Ale cóż, wkrótce znowu przysypał śnieg i na chodniku ponownie była ślizgawka. Ani Starosta Pruszkowski, ani Poczta Polska nie reagowali na czas. Jak zachodziły zmiany pokazują zdjęcia.

Nieporównywalnie lepiej wyglądał chodnik przy ul. Matejki. Na interwencję radnego Przemysława Bryksy sprzątany przez gminę. Chodnik był dobrze oczyszczony i bezpiecznie można było poruszać się. Ruch pieszych w tym miejscu jest nasilony w ciągu całego roku. Zobaczmy na zdjęciach, jak było w czasie dużych opadów śniegu i odwilży.

Gdy przyszła odwilż w centrum Komorowa pojawiły się znowu obrazki jak w zapomnianym, odludnym terenie. Wróćmy do tego samego chodnika przy WKD i starej poczcie. Ogrodzenie działki WKD dawno nieremontowane, a więc prześlizgnąć się dziurą, albo przeskoczyć ogrodzenie to nie problem. Nawet jeżeli nikt takich zamiarów nie ma, to o właścicielu posesji nie świadczy ono pochlebnie. Dalej za działką Poczty Polskiej, tuż przy końcu chodnika, odstraszający widok. Czy to standardy europejskie, czy może z jakiejś zamierzchłej epoki, której obrazki w Komorowie nadal znajdujemy? Stara budka, dopuszczona do użytku przez Starostę Pruszkowskiego, by w sezonie letnim odbywał się handel warzywami, nie ma sobie podobnych w innych miejscowościach na terenie powiatu. Do tego przychylna opinia władz gminy może tylko zadziwić, bo zrozumienia trudno szukać. Budka nadal straszy wyglądem opuszczonego kramu, a wokół mnóstwo nagromadzonych śmieci. Czy zatem Komorów został skazany przez powiat na obskurność miejsc publicznych? Można stwierdzić jedno, bezczynność powiatu utrwaliła się. Władze gminy też oczy odwracają od spraw estetyki, uporządkowania przestrzeni na potrzeby mieszkańców. Wnioski radnych (Elżbiety Tomczak, Przemysława Bryksy i mój) oraz Zarządu Osiedla w 2004 r. do władz gminy o uporządkowanie terenu w pasie Al. M. Dąbrowskiej od Berylowej do WKD i dalej do ul. Kolejowej doczekały się akceptacji na etapie opracowania projektowego. Niestety realizacji jak nie było, tak nie ma. Mój wniosek o usunięcie budki nie uzyskał wsparcia władz gminy, gdyż Starosta Pruszkowski odmówił zgody. Czy teraz, gdy wiosną na kolejny mój wniosek ma być uporządkowany przez gminę (w zastępstwie powiatu) plac przy ul. Berylowej i Al. Marii Dąbrowskiej, zniknie również budka? Czy władze gminy zareagują? Czy znowu czeka nas odłożenie problemu?
Obrazki ze spaceru w centrum Komorowa same świadczą o gospodarzu.

Pomysły p. prof. Jeremiego T. Królikowskiego i p. Wojciecha Bagińskiego – komorowskich architektów na urządzenie placu miejskiego w pasie przestrzeni Alei M. Dąbrowskiej poszerzonej o fragmenty działek WKD i Poczty Polskiej zostały zgłoszone władzom gminy już kilka lat temu. Była deklaracja WKD o udostępnieniu terenu, bo ówczesna Pani Prezes H. Sekita doceniała względy estetyczne, jako istotne dla pasażerów kolejki i mieszkańców Gminy Michałowice. Jednak władze gminy nie pokusiły się, aby je realizować. Nie uda się też władzom gminy i powiatu schować problemu na półkę urzędowego archiwum. Będzie powracał. Już najbliższej wiosny...

Komorów, 8 marca 2010r.
Aurelia Zalewska
radna z Komorowa i Granicy


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Bardzo się cieszę,że

Bardzo się cieszę,że temat budki oraz wyglądu centrum Komorowa nie umarł.Dodałbym jeszcze kilka spraw:

-oklejanie słupów,płotów wszelkiej maści ogloszeniami.Gmina i wójt mimo,że znaja problem nic z nim nie robią.
- nasadzenia drzew.Sporo było wycinek późną jesienią.Wiele drzew np. w Aleji Spacerowej zostalo wyciętych.Czy na ich miejsce zostaną nasadzone nowe?
- pojemniki na śmieci segregowane.Po raz kolejny zostały podpalone pojemniki na śmieci (tym razem na rogu ulicy Wiejskiej i Krupińskiego).Nie wierzę,że władze gminy bedą tak odważne jak władze np. Pszczyny i zmienią totalnie polityke śmieciową w gminie.Ostatnio o zmianie polityki w sprwie śmieci w skali kraju mówił minister środowiska.Polega to na tym,iż właścicielem śmieci stanie się nie właściciel posesji a gmina.I gmina podpisuje umowę z jednym odbiorcom smieci,który za stałą opłatę(niższą niż w tej chwili płacimy) zabiera wszystkie śmieci z posesji.Ludziom nie opłaca się wywozić smieci do lasu,brak takich obrazków jakie mamy w Komorowie wokół pojemników na segregowane smieci.I co najciekawsze mieszkńcy płacą mniejsze stawki za smieci.Sposób sprawdzony na Zachodzie.
-przedszkola.Od kilku lat władze gminy obiecuja kupno działki i budowę gminnego przedszkola.Nic w tej sprawie (oprócz pustych obietnic) się nie dzieje.

Ja też się cieszę. Moim

Ja też się cieszę.
Moim zdaniem z listy spraw dot. szeroko rozumianej estetyki terenów publicznych na czoło wysuwa się "polityka śmieciowa".
Wszyscy już chyba zauważają problem. Nie rozwiąże się go dostawianiem nowych koszy na śmieci i psie kupy.
Z tymi koszami to jakaś dziwna sprawa. Spójrzmy na plac Paderewskiego. Przy wydeptanej ścieżce przez środek łąki postawiono kilka koszy na śmieci i parę na psie kupy. Po co? Jeżdzimy przecież po świecie i znamy miejscowości turystyczne w których nie ma wogóle koszy na ulicach. Jeśli już ktoś wysmarcze nosek podczes spaceru to schowa sobie chusteczkę do kieszonki i wyrzuci do kosza w domu (odpowiedniego - segregacja to standard). A z psami ... . Ja jeszcze w życiu nie widziałem człowieka sprzątającego po psie (sam nie mam psa), za to dość często widzę ludzi obserwujących niebo podczas gdy ich pies załatwia się pod moją furtką). Tu chyba nie ma się co wygłupiać, chyba że robi się to aby nie można było usłyszeć "chętnie bym posprzątał ale koszy nie ma".
Z tymi śmieciami to jest problem mentalny; teren publiczny czyli niczyj. I nigdy nie ustawi się koszy tak gęsto, żeby już nikt nie pomyślał, że do kosza ma jednak za daleko.

bicie piany

Po śnie zimowym obudziła sie p. radna Aurelia i wzywa aby odśnieżać.
Szanowna Pani - przypominam, że jest już marzec i śnieg pod wpływem słońca już stopniał - trzeba było wzywać w grudniu.
Drugim radnym działającym aby o nim nie zapomniano jest p.Bryksa - wystąpił równiez odkrywczo aby plac przy kościele nazwać imieniem ks.Kozłowskiego - chyba przez ponad 10 lat nie zauważył tabliczek z nazwą placu.
Czy nasi radni nie mają więcej takich pomysłów aby przypomniec się wyborcom - wybory już za 1/2 roku
Działajmy z rozsądkiem bo nie wszyscy takie głupoty kupią

Czas weryfikacji...

Myślę, że trzeba przyjrzeć się poszczególnym Radnym, ich działaniom, kwalifikacjom, stylowi postępowania itp.
Odpowiedzieć na pytanie - jak nas reprezentują?
Ci co czynią ferment, zamieszanie, wykonują pozorowane bezsensowne ruchy - powinni odejść.

Powinni odejść ci, co nie

Powinni odejść ci, co nie robią nic.

Miasto-slums. Komorów.

Miasto-slums. Komorów.

Dzięki komu?

Szanowny Przedmówco, masz niebywale "gorzkie" refleksje. Trzeba do rysującej się sytuacji podejść konstruktywnie i zastanowić się jak zaradzić złu.
W ostatnią sobotę zaobserwowałem jak mieszkaniec Komorowa wywalał bałdy plastiku obok kontenerów na ul.Podhalańskiej. Drobne plastiki upychał w pełnych już kontenerach, a duże gabaryty zostawiał obok. Zapytalem - dlaczego Pan to robi? Przecież to potwornie szpeci miejscowość. Odparł - co ja mam z tym zrobić? Do lasu nie wyrzucę. Gdyby był podstawiony duży kontener, z obszerną klapą umozliwiającą wrzucenie plastików bez względu na ich wielkość, śmieciowiska nie byłoby. To prawda. Może to jest rozwiązanie?

śmieciowisko

Szanowny JGS !
Brakowało jeszcze pytania czy ten Pan ma podpisaną umowę na wywóz śmieci! Wywóz do lasu nie jest rozwiązaniem bo można przecież legalnie wywieźć gabaryty do MZO w Pruszkowie wnosząc drobne opłaty.
Przecież kontenery w Komorowie nie są publicznym wysypiskiem śmieci a tylko ułatwieniem dla kulturalnych mieszkańców gminy!!!!

"nie są publicznym wysypiskiem śmieci "

To prawda.
Ale dopóki nie będzie dyscyplinujących sankcji - śmieciowisko nie zniknie.
Niezależnie od "plastikowego problemu",
Gmina Michałowice zorganizowała odbiór dużych gabarytów. Raz na miesiąc. Trzeba uprzednio zgłosić, że ma się np. szafę czy stary tapczan do zabrania i podać adres. Korzystałem z tej pomocy. Polecam.

Jak to się robi w Milanówku ?

Szanowni Mieszkańcy Milanówka uczestniczący w selektywnej zbiórce odpadów!

Uprzejmie informujemy, że od stycznia 2010 roku system selektywnej zbiórki odpadów obsługiwany jest przez Miejski Zakład Oczyszczania w Pruszkowie.
Zasady systemu nie uległy większym zmianom, z wyjątkiem godziny wystawiania worków (najpóźniej do godziny 8 rano) oraz kolorystyki worka na tworzywa sztuczne z zielonego na żółty.
Pragnę również poinformować, że mieszkańcy, którzy mają jeszcze w swoim posiadaniu worki z logo firmy Aminex, mogą je nadal wystawiać, a firma obecnie obsługująca system segregacji na pewno je odbierze.
W razie jakichkolwiek pytań, prosimy o kontakt z Referatem Ochrony Środowiska i Gospodarki Zielenią, pod nr telefonu (0-22) 758-30-61 wew. 212, 221 lub z firmą nr telefonu (0-22) 758-20-63 wew. 41

Poniżej przypominamy zasady selektywnej zbiórki odpadów na terenie miasta Milanówka.

Do zbiórki posegregowanych odpadów w zintegrowanym systemie przeznaczone są:
Kolorowe worki o pojemności 120 l, specjalnie oznaczone – napis informujący o rodzaju odpadów, oraz logo firmy, która obsługuje ten system.

Worki białe – SZKŁO – opakowania ze szkła: butelki, słoiki i inne opakowania szklane.
Uwaga! Do worków nie wrzucamy: nakrętek, pokrywek, butelek plastikowych, metalu, porcelany, fajansu i szyb zbrojonych.

Worki niebieskie – MAKULATURA – odpady papierowe: gazety, tektury, książki, zeszyty, torby papierowe, tekturę i kartony.
Uwaga! Do worków nie wrzucamy tektur impregnowanych, kalki, pampersów i podpasek.

Worki czerwone – ZŁOM TETRA-PAK – drobny złom, puszki metalowe, drobne przedmioty metalowe /galanteria/, kartony po sokach, mleku itp.
Uwaga! Do worków nie wrzucamy dużego złomu i akumulatorów, puszek po farbach, lakierach, olejach i smarach.

Worki żółte – TWORZYWA SZTUCZNE – folia i opakowania chemii gospodarczej, plastikowe butelki po napojach, folie opakowaniowe i torebki foliowe.
Uwaga! Do worków nie wrzucamy opakowań po środkach ochrony roślin, farbach, lakierach, lekarstwach oraz opakowań po olejach technicznych.

Do zbiórki posegregowanych odpadów w zintegrowanym systemie przeznaczone są również:
Wkłady foliowe specjalnie oznaczone napisem „bio-odpady” z logo firmy na odpady organiczne pochodzenia roślinnego – odpadki kuchenne, trawa, liście, resztki roślinne
z upraw w przydomowych ogródkach, wióry z drewna i słomy.
Uwaga! Do worków nie wrzucamy: popiołu, żużlu, resztek mięsa, wędlin, ryb, kości.
Worki czarne o pojemności 120 l, na niesegregowane odpady komunalne, z logo firmy.
Uwaga! Do worków czarnych nie wrzucamy odpadów niebezpiecznych.

Poniżej podajemy punkty na terenie miasta, w których można zakupić dodatkowe worki:
1. Sklep Ogrodniczy, ul. Warszawska 19
2. Sklep Ogrodniczy, ul. Królewska 94
3. Sklep Chemiczno-Kosmetyczny, ul. Warszawska 28A
4. Sklep Spożywczo-Chemiczny, ul. Marszałkowska 30
5. Sklep Spożywczy, ul. Piaski 2
6. Sklep Ogólno-Spożywczy, ul. Łąkowa 16

Podajemy również ceny worków w punktach sprzedaży, które obowiązują od tego roku:
Worki kolorowe o pojemności 120 l (niebieskie, białe, żółte, czerwone) w cenie – 7,00zł/szt./brutto
Worki kolorowe o pojemności 60 l (niebieskie, białe, żółte, czerwone) w cenie – 6,00 zł/szt./brutto
Worki czarne o pojemności 120 l ( inne odpady) w cenie – 14,00 zł/szt./brutto
Worki czarne o pojemności 80 l ( inne odpady) w cenie – 8,00 zł/szt./brutto
Wkłady foliowe o pojemności 60 l (bio-odpady) w cenie – 8,00 zł/szt./brutto

kier. Referatu Ochrony Środowiska
i Gospodarki Zielenią
Emilia Misiak

Jacy mieszkańcy takie

Jacy mieszkańcy takie śmiecie lub raczej odwrotnie

Eeeeeeeee.............????

Wpisu przedmócy nie zaliczę do Jego sukcesów.
Ktoś powiedział: "Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły myśleć". Czyżby szanowny ab znalazł się w takim punkcie...:)?

Widzę.że zabolało

Widzę.że zabolało

Niestety.

Uogólnienie dotyczące jakiejś części zbiorowości, inną część krzywdzi, czy wręcz ubliża jej. Wiele osób widzi naganność zaśmiecania Komorowa i nie przykłada ręki do takiej działalności. Wręcz neguje ją. Dlatego komentarz w postaci wsadzenia wszystkich do jednego korca jest krzywdzący, nieprawdziwy i można poczuć się urażonym. Dlatego uznałem ten wpis jako nietaktowny i chyba nie do końca przemyślany.
Proponuję wypowiedzi konstruktywne.

Czyli standard.

Zamiast próby znalezienia rozwiązania, popisy erystyczne niewiele wnoszące do istoty sprawy.
W teorii pojemniki miały stanowić uzupełnienie segregacji do której każdy z mieszkańców jest zobowiązany. Jak jest w praktyce - każdy widzi.
Zdecydowanie potrzebna jest edukacja, a najprościej można to zrobić pokazując wymierne korzyści. Na przykład poprzez wynegocjowanie z firmą odbierającą segregowane śmieci, korzystną cenę za worki na odpady, dla wszystkich mieszkańców gminy.

A kontynuując problem śmieciowy - czy w Komorowie jest formalny obowiązek sprzątania po swoich czworonożnych pupilach? Jeżeli nie ma, to chyba warto byłoby o tym pomyśleć (lub opodatkować właścicieli, aby za te pieniądze wynająć firmę sprzątającą :))
Miłego dnia

Subskrybuj zawartość