Kliknij, by powiększyć
|
|
| Ulotka dewelopera | Odpowiedź Zarządu |
| © by Rafał Madycki (www.DevDesign.pl) 2005-2008. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kontakt: admin@komorow.net Treści na stronie należą wyłącznie do ich autorów. Pobierz Google Chrome. |
Gratulacje
Gratuluje przygotowania ulotki-odpowiedzi! Dobrze byłoby również gdyby i ta odpowiedź trafiła do ludzi w formie drukowanej, ale wiem że tutaj z przygotowaniem może być ciężko..
A ja mam dosyć tych
A ja mam dosyć tych wiecznych komorowskich krzykaczy. Jako mieszkaniec Komorowa nie mam nic przeciwko temu osiedlu, a nawet chce, że powstało...
Jakie są Pana/Pani
Jakie są Pana/Pani argumenty za osiedlem?
Do przedmówcy
Całe szczęście, że są ludzie aktywni i myślący. Nie nazywał bym ich "krzykaczami". Inicjatywy protestów są robione w dobrej wierze i nie dajmy się zwieść demagogom. Tu na stronie komorowskiej wypowiadają się czasami przedstawiciele ciemnych interesów, którzy chcą skłócić mieszkańców i uśpić opinię publiczną. Nic z tego. Komorowianie to ludzie myślący. Wspomniana ulotka otwierająca ludziom oczy powinna być wydrukowana i rozłożona w miejscowych sklepach.
wycinka drzew
No ale co z ta wycinka drzew? Mieszkam w innej czesci Komorowa wiec nie wiem co sie dzieje w miejscu wycinki drzew, ale jak to trwa i trwa to co, nic nie mozna zrobic?A co na to Zarzad?Jestescie panstwo aktywni w tej sprawie,to fakt, i macie wieksze pojecie o legalnej stronie tej wycinki i co? Prosze o informacje jakie kroki podjeli Panstwo z Zarzadu do zatrzymac wycinanie tych drzew.
Wycinka drzew
Teraz żeby nie było podglądu i relacji nt. nielegalnej (bo bez pozwolenia wójta) wycinki drzew - SGGW postawiło tablice zakazujące wstępu, ruchu itp. Czyli na puste pola nie wolno pójść na spacer. Prawem kaduka przejęte ziemie Markowicza stanowią pretekst dokuczenia Komorowianom. Co na to Zarząd Osiedla?
Zakaz wstępu na ugory SGGW
Dyrektor Administracyjny SGGW obstawił pole przy ul. Kasztanowej, ze wszystkich stron, tablicami inf. o zakazie wstępu.
To znana praktyka w...świecie zwierzęcym. Np. wilki swój teren "znaczą" czyli obsiusiwają. To podobno bardzo skuteczne. Polecam Panie Dyrektorze.
Zakaz wstępu na ugory...
A może zakaz wstępu ma ukryć przez mieszkańcami nadal trwającą wycinkę drzew....
Ja też mam dośc tych
Ja też mam dośc tych "krzykaczy" sądzę że Komorów ma prawo się rozwijac i nie ma sensu hamowac postępu.
Mi osobiście dużo bardziej odpowiada koncepcja klubu, restauracji i pola golfowego niż park kulturowy.
Poza tym wybudowanie nowego osiedla "na poziomie" mogło by pozytywnie wpłynąc na całą tamtą okolicę, którą obecnie w dużej części zamieszkuje element.
Muszę dodac, że ulotka przypomina mi okładkę Faktu czy też innej gazety tego typu co jest w dośc kiepskim stylu, nie wiem kto ją przygotował ale mógł troszkę inaczej ją zaprojektowac.
Agitka
Bla, bla, bla. Panie deweloperze, ulotka o Pana kłamstwach to majstersztyk i Mont Everest w porównaniu z poziomem agitacji przedmócy. Tylko nieco lepiej wypadł wójt. A czemuż to możemy przypisać nagły przypływ weny Pana Wójta? Czyżby to to była tylko przypadkowa zbieżność z aktywnością firmy Plus, którą ostatnio obserwujemy?
"Postęp"
Można się czegoś więcej dowiedzieć o tym rozwijaniu i postępie?
Czy przedmówca rozumie pojęcie parku kulturowego?
Park Kulturowy nie zabrania budowy klubu czy restauracji.
Myślę, że osiedle na działkach 350 m2 nie będzie osiedlem "na poziomie".
Bardzo proszę o odrobinę
Bardzo proszę o odrobinę kultury. Na wyrost wydaje mi się nazywanie osób, które nie mieszkają na ciasnych osiedlach pełnych identycznych domków, "elementem". No, chyba że chodzi o element wzorcowy : )
A rozwój nie oznacza betonowania i stawiania kolejnych, monotonnych osiedli imitujących dom z ogrodem.
Skoro nie mieszkamy w Warszawie, to nie zamieniajmy naszych okolic na kolejną sypialnię. Zostawmy łąki lub park, wszystko jedno - byle było dużo zielonej przestrzeni, gdzie można iść na spacer i cieszyć się odkrywając piękno kolejnych pór roku.
Dom kultury jest potrzebny, ale chyba bardziej w centrum Komorowa, za to pole golfowe... Nie przesadzajmy, nie wszyscy chętnie odbijają piłeczkę, a większość "świeżych", którzy to robią, robią to nie dla frajdy tylko podążają za modą. Więcej osób woli jazdę na rowerze, wyprowadzanie psów na długie spacery, jeżdżenie konno, bieganie, czy po prostu leżenie na trawie i wsłuchiwanie się w rozmowy świerszczy. Myślę, że niekt nie ucierpi, jeśli aktualne tereny zielone zostaną terenami zielonymi, tylko bardziej zadbanymi - łąka też ma swoje wymagania, nie może tak po prostu sobie rosnąć, bo zmienia się w chaszcze.
Ktokolwiek ma inne zdanie w
Ktokolwiek ma inne zdanie w tych dyskusjach jest: człowiekiem Wójta, samym Wójtem, niedouczoną kobietą itd, Ja osobiście jestem za: wycięciem kilku zabytkowych drzew na M.Dąbrowskiej - przy wyjazdach z ulic stwarzają niebezpieczeństwo ( oczywiście jestem kobietą- więc pewnie zostanie mi zarzucone, że nie umiem jeździć), przeciwna parkowi kulturowemu im więcej się dowiaduję, tym bardziej jestem przeciwna( będzie zarzut, że ktoś przekabacił..)Jeżeli ta strona ma służyć wymianie poglądów nie może być tak, że każdy kto ma inne zdanie, jest obrażany.
Nie wierzę, że są w
Nie wierzę, że są w Komorowie osoby, które z pełną wiedzą i świadomością są za planami firmy PLUS. Mam wrażenie, że podobają się tylko pewne elementy tego planu, a o pozostałej, najgorszej i najbardziej zagrażającej naszej miejscowości częsci planu się po prostu nie myśli. I nie dostrzega zagrożenia. Mnie także podoba się koncepcja pola golfowego - żeby podobijać piłeczkę, muszę jeździć na drugi koniec Warszawy, do Rajszewa. Tu miałabym pod nosem. Podoba mi się pomysł domu kultury, bo takiego miejsca w Komorowie brakuje. Ale stanowczo nie podoba mi się pomysł z podwojeniem liczby mieszkańców Komorowa (a tyle osób zamieszkałoby na tym gigantycznym osiedlu), nie podoba mi się perspektywa korków juz od Alei Kasztanowej do Alej Jerozolimskich (a tego nie uniknęlibyśmy przy tak zwiększonej populacji). I nie jestem przeciwna zabudowie tego terenu - ale w mniej ekspansywnym stopniu, duże - 1,5 - 2 tys. metrów działki, domy jednorodzinne - dlaczego nie? Wtedy zamiast kolejnych 3 tys. mieszkańców, zamieszkałoby ich dużo mniej.
Pomyślmy może w ten sposób.
A co do drzew w al.M.Dąbrowskiej, to także uważam, że wycinka starych drzew jest wręcz niezbędna, a w ich miejsce nalezy posadzić młode, sine , zdrowe drzewa. Za kilka lat będą piękne i wysokie.
Komorowianka
Wycinanie Pomników Przyrody
w historycznym mieście-ogrodzie to pomysł barbarzyńcy. Przedmówczyni chyba nie wie co pisze. Proszę zapoznać się z Kartą Mieszkańców Podkowy Leśnej i trochę się zastanowić. Przydałoby się nawet porządnie zastanowić. Komorowianko!
Moi rodzice mieszkają w
Moi rodzice mieszkają w Podkowie Leśniej, a ja tam spędziłam ponad 10 lat mojego życia. W Podkowie także były usuwane stare, nadpróchniałe drzewa, które stanowiły zagrożenie dla pieszych i zmotoryzowanych. Koło domu mich rodziców rosła piękna, stara lipa - moi rodzice sami o nią dbali, pielęgnowali, nie czekając na miasto. Ale przyszedł czas, kiedy stare konary zaczęly usychać i łamać się przy silniejszym wietrze. Z bólem serca, ale stara lipa została wykarczowana, a w jej miejsce rośnie nowe, młode drzewko. Trzymanie starych, często nieomal martwych drzew jest brakiem rozwagi - czy musi się zdarzyć jakieś nieszczęście, spaść komuś konar na głowę lub maskę samochodu, by przekonać, że nic, a tym bardziej drzewo nie jest wieczne? Wystarczy przejechac się ulicą MDąbrowskiej po wichurze - naocznie można się przekonać o skali niebezpieczeństwa i zagrożeń.
I nie chodzi mi o wycięcie wszystkich - jak leci, ale tylko tych, które straszą suchymi konarami.
Komorowianka
Zgadzam sie z Tobą
Zgadzam sie z Tobą całkowicie. Ale po co to całe zamieszanie wokół parku (zdecydowanie jestem przeciwna), należy tylko zadbać o sensowne zagospodarowanie przestrzenne i o to powinni starać się nasi przedstawiciele.
Korki zawdzięczamy nowym mieszkancom Pruszkowa, a będzie ich coraz więcej, bo osiedla nie są jeszcze zamieszkałe. I jak to rozwiazać? Może ktoś ma pomysł i tym się zajmą opowiednie osoby. Bez nowych dróg - czarno to widzę.
nie zgadzam się z Tobą
Właśnie po to to całe "zamieszanie" z parkiem kulturowym, żeby zapanować nad sensownym zagospodarowaniem przestrzennym. Park kulturowy to forma ochrony, której niestety nie zapewnia nam wójt, planując studium tak, że dopuszcza osiedle dla 3000 osób. Dzięki parkowi kulturowemu planowanie byłoby zgodne z tzw. zrównoważonym rozwojem, szczególnie na terenach, które stanowią historyczne dziedzictwo.
Jeśli chodzi o park
Jeśli chodzi o park kulturowy, to nie bójcie się ludzie słowa "kulturowy". Ono jest tu niezbyt fortunnie użyte i dlatego ludziska się strasznie boją. Przecież tu chodzi tylko o zapewnienie szans na to, że Komorów nie stanie się miastem, gęsto zabudowaną dzielnicą Pruszkowa czy Warszawy.Czy nie przydałoby się naszej miejscowości więcej zieleni? Poza tym jest jeszcze jedna drobna sprawa: na parki kulturowe są z Unii wielkie pieniądze, na których wzięcie zostało już bardzo niewiele czasu. A nikt ich nam z innego źródła nie da, więc może warto o tym pomyśleć. Chociaż są i tacy którym nic więcej do szczęścia nie jest potrzebne jak pełna micha i plazma. Za oknem może być już tylko sam beton, spaliny i hałas, i te pnie po nareszcie powycinanych drzewach. Bo przecież drzewa nie mają żadnej wartości, poza opałową.
"Park"
A całe to "zamieszanie" wynika chyba jednak nie ze słowa "kulturowy", tylko "park".
Odnoszę wrażenie, że nie wszyscy rozumieją, że park kulturowy nie jest parkiem w znaczeniu "założenia parkowego" (ławeczki, alejki, trawniczek). Niektórzy chyba myślą, że Komorów ma zostać skansenem...
Komorów nie ma zostać skansenem. Po prostu ma nie zostać drugim Raszynem.
Najbardziej mi się podoba
Najbardziej mi się podoba krytyka ulotki, że przypomina stylem Fakt albo inną gazetę tego typu.
Proponuję zwrócić większą uwagę na treść.
Za przygotowaniem tej ulotki nie stały po prostu pieniądze tajemniczej firmy, wielkiego inwestora "uszczęśliwiającego" naszą do niedawna cichą miejscowość.
Wersja dla opornych: autor ulotki prawdopodobnie zrobił ją za darmo, po pracy.
Faktycznie design może nie odpowiadać wysublimowanym gustom użytkowników ekskluzywnego pola golfowego, położonego obok elitarnego "bliźniaka" na działce wielkości podwórka przed oborą...
Dodaj nową odpowiedź