Oficjalny serwis miejscowości Komorów



Menu: O Komorowie
» Historia Komorowa
» Zabytkowy Komorów
» Dzienniki Marii Dąbrowskiej
» Rodzina Markowicza
» Maria Dąbrowska
» Mieszkańcy
» O Komorowie
» Biblioteka publiczna
» Szkoła
» Środki komunikacji
» Mapa Komorowa
» Galeria zdjęć Komorowa
» Zdjęcia z wydarzeń nowe!
» Prognoza pogody

Menu: Wydarzenia
» Wszystkie wydarzenia
» Kalendarium
» Kultura
» Sport
» Forum mieszkańców

Menu: Zarząd Osiedla
» Informacje o Zarządzie
» Kontakt z Zarządem
» Statut
» Uchwały mieszkańców
» Uchwały Zarządu
» Protokoły
» Archiwum poprzednich Zarządów

Menu: Instytucje
» Gmina Michałowice
» Urząd Pocztowy
» Urząd Skarbowy
» Linki
» Katalog firm

Menu: Społeczności
» Komorowskie ZHR
» Kulturalny Komorów
» Stowarzyszenie K40








Spotkanie Wicemarszałka z Wójtem Gminy Michałowice

Dziś o godzinie 12.00 odbyło się spotkanie Wicemarszałka Woj. Mazowieckiego ds. kultury, dziedzictwa narodowego i ochrony przyrody, p. Ludwika Rakowskiego z Wójtem Gminy Michałowice. W spotkaniu wziął udział Przewodniczący Komisji Strategii Rozwoju Regionalnego i Zagospodarowania Przestrzennego, radny Sejmiku Wojewódzkiego, p. Grzegorz Kostrzewa-Zorbas. Głównym tematem spotkania był projekt Parku Kulturowego Gminy Michałowice.

Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.

Spotkanie z wicemarszałkiem L. Rakowskim

Informacja ciekawa, ale niepełna. Proszę podać, gdzie to spotkanie się odbyło, z czyjej inicjatywy, kto z gminy Michałowice uczestniczył poza R. Lawrencem, jakie zapadły ustalenia. Za mało jest szczegółów. Chcemy wszyscy wiedzieć, a nie tylko grono wtajemniczonych osób, co się w naszej gminie dzieje. To uwaga dla osoby/osób, zajmujących się tą stroną.

www.alejakasztanowa.pl

W ramach szerszego dostępu do informacji proponuję zapoznanie się ze stroną www.alejakasztanowa.pl gdzie prezentowana jest koncepcja zagospodarowania terenu pomiędzy Komorowem a Doliną Rzeki Utrata w Gminie Michałowice.
Liczę, że na forum wywiąże się również dyskusja na temat tego projektu. Najważniejsze by była to dyskusja w oparciu o argumenty merytoryczne:)

bardzo mi sie podoba

przedstawiony projekt bardzo mi się podoba bo zostawia olbrzymie miejsce na zieleń w postaci pola golfowego.
Każda inna koncepcja będzie dążyć tylko do całkowitej zabudowy spornego terenu.
Nierealnym jest wykup tych gruntów przez gminę Michałowice- brak takich środków - a potem ich utrzymywanie to też olbrzymie koszty.
Trzeba przyjąć do wiadomości, że mieszkanie w pobliżu Warszawy niesie za sobą uciążliwości w postaci sąsiednich osiedli.
Lepiej żeby były one wiadome w postaci planu jak potem dzika zabudowa bez ładu i składu.

Jak to z polem golfowym było

Kwestia gustu.
Każdy zdrowo myślący i średnio nawet zorientowany człowiek wie, że zabudowa bliźniacza, o szeregowej nawet nie wspomnę, prowadzi prosto do wtórnego podziału, a tym samym do zagęszczenia zabudowy. Zwracam uwagę przedmówcy na fakt, że rolą rady gminy nie jest wykupywanie tych terenów, tylko uchwalenie najpierw studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a potem planu miejscowego na terenach przy Al. Kasztanowej, chroniącego ich wolną przestrzeń w interesie mieszkańców gminy, nie dewelopera. Jeżeli rada nie uchwali zabudowy, to deweloper nie będzie budował, nawet, jeżeli nabędzie te grunty.
Patrząc na projekt nasuwa się wniosek, że deweloper chciałby być syty a wójt cały.
Takiego koncertu życzeń, ktory tu został zaprezentowany nie zrealizuje żaden deweloper przy zdrowych zmysłach, bo musiałby do tego interesu dołożyć. A nawet, gdyby oszalał i pobudował wszystkie te obiekty użyteczności publicznej, to już trzeba kasę gminną liczyć, jak to utrzymać, skoro nie możemy się dorobić nawet zwykłego centrum kultury w Komorowie, bo słyszymy, że Komorowianie są pazernymi egoistami i żądają od gminy zbyt wiele. A tu się gminie proponuje przejęcie na własność czyli na własny garnuszek takiego nadmiaru obfitości. Pewnie się dobrowolnie opodatkujemy, żeby budżet gminny nie runął.
Ludzie nie dajcie sie nabić w pole golfowe, zwłaszcza nie ogrodzone!

hm??

Proszę zapoznać się z doniesieniami prasowymi na temat pól golfowych planowanych przy podwarszawskich miejscowościach, które są tylko przykrywką dla zabudowy.

Proszę przemyśleć, czy są deweloperzy, którzy myślą o dobru mieszkańców, czy raczej o własnym interesie?

Proszę rozważyć, czy inwestycję, która może pochłonąć 1 miliard złotych (750 domów, pole golfowe, drogi, szkoły, przedszkola, domy opieki, parki, drogi, infrastruktura, zakup ziemi etc.)może udźwignąć mała spółka z Tarnowa, która wybudowała kilka domów - być może tylko własnych?

Golf-polski sport narodowy

Ile pól gofowych jest potrzebnych pod Warszawą, skoro w całej Polsce według Polskiego Związku Golfa jest zaledwie 6 tysięcy graczy, z czego naprawdę aktywnie gra może 1,5 tysiąca.

Właśnie kolejne buduje pod Warszawą Jan Wejchert.
Cała inwestycja pochłonie około 60 mln euro (200 mln złotych) - jak mówi sam inwestor w wywiadzie dla "Rz". Roczny koszt utrzymania pola golfowego tej wielkości to około 2 miliony złotych.

Gra w kulki - dla przypomnienia

Fragment niegdysiejszego komentarza do artykułu w ŻW na temat pola golfowego przy Kasztanowej

"Podtytuł publikowanego na pierwszej stronie, obszernego artykułu jakże krzepiący: „Na 200 hektarach w Komorowie deweloper chce zbudować osiedle z największym w rejonie Warszawy polem golfowym”.

- największe w rejonie Warszawy? Przecież już właśnie Jan Wejchert buduje największe...

" (...) Policzmy. Metr kwadratowy działki w Komorowie obecnie jest dostępny za 700,- zł. Tyle bowiem liczy sobie dzisiaj jeden z inwestorów za każdy metr, który oferuje działki na nieco podmokłym terenie na zachodnich przedmieściach tej miejscowości. Ogłasza się lokalnie jak i w internecie. 200 hektarów, to przecież 2 mln metrów kwadratowych. Wystarczy pomnożyć przez owe 700,- zł i mamy właśnie już blisko półtora miliarda. Czyż nie urzekająca perspektywa zainwestowania w dobry „interes”?"

- dla przypomnienia ziemię deweloper ma kupić od SGGW za 60 milionów. Dobry interes? To bajeczny interes.

wykup

Wykup gruntów przez gminę z punktu widzenia finansowego mógłby być całkiem realny - można negocjować cenę zakupu, można rozłożyć taki zakup na kilkadziesiąt lat. Dziś kredytobiorcy zaciągają pożyczki, które przekraczają kilkunastokrotnie, a nawet kilkudziesięciokrotnie ich roczne dochody. A więc zakup w wysokości rocznego budżetu nie byłby niczym nadzwyczajny. Ale to jest kwestia woli, a nie finansowych możliwości ..

interes życia

Przecież tu chodzi o interes życia grupy ludzi
pt. s-ka Plus (nikt nie wie, co to jest, może by tak opublikowali ostatni raport roczny na tej stronie) a nie, żeby gmina pozyskała teren i to na raty. W tej chwili trzeba bacznie obserwować ruchy wójta i jego gorliwych radnych.

interes radnych Komorowa

Interes to raczej maja radni Komorowa czy szef rady osiedla - interes polityczny i nie tylko...

Interes to ma deweloper

Interes to ma deweloper i wszyscy, którzy mu pomagają. I nie polityczny bynajmniej.Panie Janiszewski, przestań Pan pleść w kółko te same bzdury, bo nawet kretyn z IQ poniżej 50 nie chce w nie wierzyć.

interes życia

No właśnie panie Janiszewski. Fajna lokata - kupić ziemię za 60 milionów, poczekać 10 lat i sprzedawac, sprzedawać, sprzedawać. W sumie przebicie może być niesłychane - jak 60 milionów do 1,5 miliarda!!!! Tak, tak, umiemy liczyć. Na kryzysy jak znalazł.

czyje te 60 milionów?

Ciekawe tylko czyje te 60 milionów? Nie wierzę, żeby SGGW dopuściła do takiego interesu jakąś spółeczkę z Tarnowa. Kto chce tak zarobić? To jest pytanie.

kto w tym kraju może tak zarobić?

zastanówmy się raczej kto w tym kraju ma dostęp do takich interesów? Wójt ma pieczątkę, SGGW ma ziemię, a kto wykłada kasę? I dla kogo ten zysk?

1m2 ziemi w Komorowie za 46 zł 50 gr

Tak okazyjnie sprzedaje SGGW ziemię deweloperowi. Po odrolnieniu deweloper sprzeda ją po 700 zł za metr.

Taniocha

Widać, że tym altruistom z SGGW nie zależy na forsie. A z odralnianiem to też spoko. Można zaoszczędzić na Ministerstwie Rolnictwa. Może rada gminy uchwali najpierw studium, a potem plan miejscowy po myśli dewelopera? Wtedy przełożenie będzie jeszcze lepsze. Dwudziestokrotne? Chce się żyć dla takiej kasy. Ciekawe co będzie w studium i kiedy je ujrzymy?

Przekręt życia

Oj, co za ulga, że są mądrzy ludzie, a nie tylko "deweloperzy". Z bożej łaski biznesmany czyli słupy. Zabieraj się Pan z naszej strony Panie Janiszewski, bo pogonimy kota.

wizja?

Przecież to się nie otwiera! Kto się tą stroną zajmuje?

www.alejakasztanowa.pl

Strona jest aktywna od dzisiaj

Jej intencją jest zaprezentowanie koncepcji którą proponuje inwestor (Spółka Plus). Informacje o firmie na stronie

www.alejakasztanowa.pl

w zakładce wizualizacja można pobrać plik z pełną koncepcją - plik jest ciężki i trochę zajmuje zanim się otworzy ale warto poczekać;)

Projekt pana Domaradzkiego

Projekt pana Domaradzkiego widzieliśmy już nie raz. Dobrze zgrany ze studium, które też projektuje. Nic nowego. 750 domów, m.in. na działkach 350 m2. Bomba. Ebenezer Howard w grobie się przewraca. Zastanawiające jest tylko to tempo. Skoro inwestycja ma się zacząć za 10 lat, dlaczego już dziś jest projekt? Czy tak tylko kupiony dla picu?

deweloper

Pan Janiszewski kolęduje po całej gminie, podburza rolników, którzy już przebierają nóżkami, żeby ziemię deweloperowi sprzedać, pisze za mieszkańców protesty przeciwko powołaniu Parku Kulturowego. Jaki jeszcze ma wpływ i na kogo? Albo raczej w czyim imieniu działa? Ot pytania.

a co to ma wspólnego z

a co to ma wspólnego z administratorem. Adres zamieścił przecież deweloper. Reklamacje trzeba składać do niego.

Już kiedyś na stronie

Już kiedyś na stronie Komorowa znadjowały się fragmenty tego folderu. Jednak podkreśline było jak gęsta zabudowa jest planowana!!!!!

Poniżej przypominam te informacje:
http://komorow.net/node/2121

"Cudowna perspektywa"...tylko dla kogo?

www.alejakasztanowa.pl. "W planach jest zbudowanie rezydencji i domów wolnostojących, a także budynków bliźniaczych i ewentualnie szeregowych ze wspólnymi zieleńcami."
--------------------
Nic dodać nic ująć. To "także" i "ewentualnie" oznacza przedewszystkim. Wiemy jak wygląda praktyka tego typu projektów - W większości bliźniaki i szeregowce, bo one stanowią podstawę biznesu dewelopera. Tylko z przeliczenia bliźniaków: 350 domów x 2 = 700. Średnia rodzina to 4 osoby. Wychodzi 2800 osób a to nie wszystko. Czyli mamy podwojenie liczby mieszkańców Komorowa.
Nie mam zaufania do tych miraży cudownych inwestycjii.

wrrrrrrrrr

Aleś mi pan podpadł... wrrrrrrrrrrrrr

tak, tak

tak, tak do pana - panie JGS - ta mowa !

:)

no dobrze, już się nie gniewam, idę stąd. Do następnego razu :)

Pan Markowicz, co ciągle

Pan Markowicz, co ciągle ostatnio wywołują jego imię – założyciel miasta-ogrodu Komorów przewraca się straszliwie w grobie…
Państwo Ludowe wzięło sobie ziemie komorowskie nikogo nie pytając. Wzięło sobie tak samo działki, które pan Markowicz ofiarował miastu-ogrodowi Komorów i zrobiło z nimi co chciało, najchętniej sprzedało ówczesnym „deweloperom” z bożej łaski (to się wtedy nazywało np. Spółdzielnia Budowlana)… A już jak ktoś poczuje zapach srebrników koło nosa, to koniec rozumu i jakichkolwiek zasad. SGGW sprzedaje nie swoje. Czy ktoś się nad tym zastanawiał? Przy okazji wszyscy ci co mają „lepkie ręce” i krążą zawsze wokół takich spraw, zrobią wszystko, żeby się załapać na jak najlepszy kąsek. Własną matkę można by sprzedać, żeby tylko uszczknąć. Państwo Ludowe to teraz największy dobroczyńca dewelopera i powinien na głównym placu tego pola golfowego postawić pomnik Wielkiego Wodza Józefa Stalina. Tylko dzięki temu, że ów Wielki Wódz wsadzał do tiurmy, katrupił tysiącami, do Archangielska posyłał i kazał tych wstrętnych Polaków pozbyć się w wiadomy sposób, to teraz nasz Deweloper wreszcie na tym zarabia pieniążki. Wielkie gratulacje!
A czy ktoś pomyślał, że może by tak tym pracownikom PGRu co to mieszkają na skrzyżowaniu ul Sanatoryjnej i Kasztanowej zrekompensować te kilkadziesiąt lat harówy dla PRLu, to oni powinni dostać część tych pól z przeprosinami… Za każdym razem kiedy wjeżdżamy do Komorowa przez to miejsce czujemy wstyd...

Przywileje byłych pracowników

"A czy ktoś pomyślał, że może by tak tym pracownikom PGRu co to mieszkają na skrzyżowaniu ul Sanatoryjnej i Kasztanowej zrekompensować te kilkadziesiąt lat harówy dla PRLu, to oni powinni dostać część tych pól"
------------------
Przecież pracownicy z majątku SGGW dostali działki budowlane wydzielone z pola od wysokości ul. Podlaskiej w kierunku południowym. Większość sprzedała te działki, ale niektórzy (vide Mazurska 57, gołębnik) trzymają je do dziś.
------------------
Natomiast SGGW aktywnie zajmuje się handlem przejętą ziemią nie od dziś. Do kogo należały pola w rejonie Wilanowa...?

SGGW handluje ziemią zamiast ją uprawiać

Nie załapali się na działki najmniej obrotni, jak zawsze. Kiedy ktoś w końcu pokaże np. w TVP, jak SGGW handluje ziemią, którą dostała prawem kaduka od "państwa" na cele statutowe czyli na produkcję doświadczalną? Przecież to ordynarne opylanie drogich terenów wokół Warszawy to czysty kryminał, wspierany "merytorycznie" przez różnych fachowców usłużnych od lat względem Urzędu i rady Gminy.

Komorów w "Rejestrze Zabytków"

Czy ktoś może rozwinąć temat zawarty w tytule?
Dowiedziałem się, że nastąpił wpis naszego osiedla do w/w rejestru(?) Jeżeli to prawda, to proszę powiedzieć - jak taki zapis skutkuje w zakresie uwarunkowań zagospodarowania pól w pobliżu ul. Kasztanowej? A także, czy to położy kres bezprawnej dewastacji drzewostanu rosnącego tam od kilkunastu lat?

Dodaj nową odpowiedź

Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Allowed HTML tags: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Image links with 'rel="lightbox"' in the tag will appear in a Lightbox when clicked on.

Więcej informacji na temat formatowania

Subskrybuj zawartość



Komorów zagrożony






Blok: Odpowiedzi

Logowanie


© by Rafał Madycki (www.DevDesign.pl) 2005-2008. Wszystkie prawa zastrzeżone. Kontakt: admin@komorow.net
Treści na stronie należą wyłącznie do ich autorów.