
Fot. M. Brykalska
Serdecznie dziękujemy (sobie sami :) ) za liczną obecność na spotkaniu z wójtem i fachowcami ds. pielęgnacji Pomników Przyrody. Mimo paskudnej pogody przybyło kilkadziesiąt osób.
POZA KONTROWERSYJNĄ PRZYCINKĄ POMNIKÓW PRZYRODY JEST JESZCZE KWESTIA PROJEKTU MODERNIZACJI ALEI MARII DĄBROWSKIEJ. PROJEKT STAROSTWA ZAKŁADA M.IN. BUDOWĘ 4,5 M DROGI SERWISOWEJ WZDŁUŻ TEJ ALEI.
Jak powiedział specjalista p. LESZEK RODEK, BUDOWA PLANOWANEJ DODATKOWEJ DROGI SPOWODUJE, ŻE DRZEWA PO PÓŁNOCNEJ STRONIE ALEI MARII DĄBROWSKIEJ ZAKOŃCZĄ SWÓJ ŻYWOT.
Szanowni Państwo!
Nie ma żadnego powodu aby wzdłuż alei Marii Dąbrowskiej istniała jakakolwiek droga serwisowa. Droga serwisowa to początek końca alei, który nastąpi szybciej niż to sobie wyobrażamy oraz zniszczenie charakteru ulicy będącej symbolem Komorowa.
z poważaniem
Jeremi T. Królikowski
Źródło: TVP Warszawa

Tak wyglądają drzewa w Alei Marii Dąbrowskiej – Pomnik Przyrody – po zabiegach pielęgnacyjnych wykonanych na zlecenie wójta przez firmę p. Boruka. Wg umowy korony drzew miały być pomniejszone o 30% (incydentalnie do 40-50%). Osłabione ponad stuletnie lipy (susze, kanalizacja, drgania, sól; brak konserwacji od kilkunastu lat) nie przeżyją tak przeprowadzanej pielęgnacji.













Barbarzyństwo
Tak "wypielęgnowane" drzewa, o ile same wkrótce nie umrą, będą błagały o dobicie, aby skrócić mękę powolnego usychania.
Rondo, które powstanie na ich miejscu powinno nosić imiona Romana Lawrence i Dariusza Kowalskiego.
A gdzie był podczas akcji zatrzymywania wycinki zdrowych gałęzi nasz dzielny przewodniczący Michał Jeżewski? Jakoś go nie słychać i nie widać. Dawno powinien się przykuć do starej lipy.
Lip cięcie
Dendrologiem nie jestem, więc trudno mi ocenić czy to co ekipa robi jest zgodne z zasadami sztuki czy nie. Zaciekawiło mnie co innego - wójt i jego urzędnicy zawsze twierdzili, że z Aleją nic nie mogą zrobić (także w kwestii ochrony/leczenia) li bo to droga powiatowa i takie zabiegi są w gestii starostwa. Jak to jest naprawdę?
Skąd ta nagła niechęć do
Skąd ta nagła niechęć do Pana Wicestarosty Dariusza Kowalskiego, że jego nazwiskiem chce się czcić wydumane rondo, podobne do nieodległego Ronda Świstaka?
Jeszcze niedawno był faworytem Pani Ewy (służbowo, gdy promowała go na wszelkie możliwe sposoby "w prasie, radiu i telewizji" i prywatnie, uczestnicząc w różnych spotkaniach). A teraz krytyka za nic-nie-robienie? Łuski z oczu opadły Pani Ewo, czy miejsce siedzenia zmieniło się?
Kiedyś był to niemal mąż stanu (oczywiście na miarę powiatu, nie Polski), ciężko pracujący (dla innych i nad sobą) a teraz co? Niedouczony aparatczyk aktualnie słusznej partii nie potrafiący przez kilka lat skończyć zaocznego dokształtu na poziomie zaledwie licencjackim?
A co z katastrofalnym stanem większości dróg powiatowych, pod opieką Pana Wicestarosty (i Przewodniczącego Rady Gminy w Michałowicach - oczywiście w trakcie wykonywania działalności zawodowej, a nie "społecznej"?
Dla ścisłości
Proszę mi pokazać choćby jeden materiał w 'prasie, radiu i telewizji", gdzie bym kreowała pana wicestarostę na męża stanu. O wspólnym prywatnym bywaniu też nie słyszałam. Już raz pisałam na tym forum, że dobrze wiedzieć, o czym się mówi.
Ewa Borzymowska
Dobrze pamiętać, o czym sie pisało...
Trzeba nie tylko wiedzieć co (i o czym i kim) się pisze, ale co (i o czym i kim) pisało się w przeszłości. Jak widać choćby na tym forum pamięć nie jest Pani najmocniejszą stroną...
Oto jeden z przykładów (w kolejnych numerach "GM" i "WPR" nie chce mi się grzebać w "Karnetach powiatowych" i innej podobnej twórczości też...):
http://www.gazetamazowiecka.pl/str10105.pdf
http://www.gazetamazowiecka.pl/str30105.pdf
Uwaga zagrożenie! Droga serwisowa wzdłuż Al. Marii Dąbrowskiej
Szkoda czasu.
Lepiej skupić się na projekcie "modernizacji" Al. Marii Dąbrowskiej, firmowanym przez wicestarostę i oprotestowanym wiele miesięcy temu przez radnych z Komorowa Ewę Borzymowską, Przemysława Bryksę, Marka Seretnego i Aurelię Zalewską oraz Zarząd Osiedla w Komorowie pod przewodnictwem ówczesnego przewodniczącego Wojciecha Asińskiego. Projekt, zakładający m.in. zbudowanie 4,5 m, brukowanej kostką drogi serwisowej po północnej stronie alei jest ,według specjalisty p. Leszka Rodka, nadzorującego z ramienia gminy czyszczenie lip, śmiertelnym zagrożeniem dla ponad stuletnich drzew. Bezlitosne, czyszczące cięcie tych zabytkowych drzew przez firmę wynajętą przez wójta, zostało zatrzymane na skutek protestu mieszkańców i złożenia na policję w Regułach doniesienia o pedejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Według projektu, przy którym wbrew woli mieszkańców Komorowa, upiera się wicestarosta, w każdej chwili drogę serwisową można będzie zamienić na drugą nitkę jezdni, co zmieni zabytkową aleję w drogę szybkiego ruchu i bezpowrotnie zniszczy charakter Komorowa miasta ogrodu. Wicestarosta nie przyszedł na spotkanie ani z mieszkańcami, ani radnymi. Swoje przybycie na posiedzenie Komisji Gospodarki Komunalnej w ostatniej chwili odwołał.
Mieszkańcy domagają się konsultacji i uwzględnienia ich postulatów. Na wójta liczyć nie mogą, bo pomimo obietnic w kampanii wyborczej, iż spowoduje, że Aleja Marii Dąbrowskiej w ramach modernizacji, wykonanej razem z powiatem, zachowa swój charakter spacerowy, teraz oświadcza bezradnie, że on nic nie może zrobić, a powiat zrobi jak zechce.
Widać, że starostwo chce zbudować w Komorowie przepustową drogę dla dużego ruchu samochodowego.
Wczoraj przy okazji protestu mieszkańców przeciw brutalnemu cięciu starych drzew w ramach czyszczenia suszu, które gmina postanowiła wykonać na swój koszt zamiast powiatu, zarządzającego Al. Marii Dąbrowskiej, mieszkańcy żywiołowo zareagowali przeciw drodze serwisowej. Mieszkańcy Komorowa domagają się, aby modernizacja tej zabytkowej alei uwzględniała ich oczekiwania, a nie demolowała ją zgodnie z niedobrym projektem starostwa, kóry nie uwzględnia wyjątkowego charakteru również krajobrazowego tego unikalnego zabytku.
Aż dziw bierze, że pan wicestarosta postanowił mieć przeciw sobie mieszkańców miejscowości, która należy do jego okręgu wyborczego w wyborach do rady powiatu.
Albo się do tej sprawy natychmiast sami zabierzemy, albo będziemy mieli dwupasmówkę, która podzieli Komorów na dwie części i go zniszczy. Trzeba temu zagrożeniu powidzieć NIE! Trzeba o nim głośno i gdzie się da mówić i zbierać podpisy pod protestem. Dla Al. Marii Dąbrowskiej TAK, dla jej zniszczenia NON POSSUMUS.
Ewa Borzymowska
Czy Pani jest nienormalna,
Czy Pani jest nienormalna, czy specjalnie używa retoryki rodem z brukowców ?!
"Bezlitosne, czyszczące cięcie tych zabytkowych drzew przez firmę wynajętą przez wójta"
jako radna chyba zdaje sobie Pani sprawę, że nie mam możliwości "wynajęcia sobie firmy" !!!
(w ogóle wielu rzeczy nie można zrobić od tak „pstrykając sobie palcami”
jak to pisano już na tym forum PRL się skończył i to działa na wszystkich płaszczyznach …)
został ogłoszony przetarg i wyłoniono firmę spełniającą podane kryteria i oferującą najniższą cenę, jeśli uważa Pani, że ktoś zrobiłby to lepiej trzeba było poprosić o wzięcie udziału w przetargu !
Pani wypowiedzi są pełne takich bzdur,
albo to brak Pani elementarnej wiedzy na temat funkcjonowania urzędu, albo celowo wprowadza Pani zamęt półsłówkami ...
wciąż waham się co jest bardziej prawdopodobne ...
ale obserwuję dalej ...
Witamy Panie Wójcie!
No to mamy jasność. Poznaliśmy jednego z uczestników anonimowej dyskusji.
"Bezlitosne, czyszczące cięcie tych zabytkowych drzew przez firmę wynajętą przez wójta"
jako radna chyba zdaje sobie Pani sprawę, że nie mam możliwości "wynajęcia sobie firmy" !!!
Witamy Panie Wójcie!
"Witamy Panie Wójcie!" he
"Witamy Panie Wójcie!"
he he może kiedyś ;)))))))))
że nie ma możliwości miało być ;)
he he skucha ;)
Proszę na przyszłość lepiej się maskować...
... a na pewno zmienić nick.
Gdyby miało być "ma" składnia zdania powinna być inna.
A i ton jakiś taki charakterystyczny...
Ooooo! Witamy!
Na spotkaniu pod lipami było zimno...czułem i usprawiedliwiałem zalatujące %%. Ale pisać "pod wpływem" odradzam, bo następuje niezamierzone ujawnienie...:):):):)
I ta niegrzeczna retoryka. Oj nie ładnie.
Do przedmówcy
Nie trzeba być dendrologiem ażeby stwierdzić niszczenie drzew. Wystarczy zdrowy rozsądek. Wycinka żyjących gałezi starych lip to nic innego jak ranienie drzew. Usunięcie suchych konarów było uzasadnione ale cięcie żywych czemu miało służyć?
Ktoś popełnił błąd!
"Ktoś popełnił
"Ktoś popełnił błąd!"
no na pewno wójt siedział na gałęzi i piłował ;))))
robotę schrzanili pracownicy BOR-EKO i wobec firmy pracownicy urzędu wyciągną konsekwencje zgodnie z prawem ... (tak myśle)
prace były uzgodnione z konserwatorem (tak było powiedziane w materiałach TV) współfinansowane i tak dalej ...
to co wójt ma do tego ?!
Moim skromnym zganiem
Moim skromnym zganiem pracownicy wspomnianej firmy nie mają pojęcia o przycinaniu drzew. Wystarczy popatrzeć na "pielęgnowane" przez nich drzewa. Są tak formowane, że byle większy podmuch wiatru rozrywa je na pół.
Relacja
http://video2.v2.tvp.pl/2008/09/19/176157/film.asf
materiał od 2:35 min
relacja ze spotkania
Poniżej załączam subiektywną i zapewne nie do końca dokładną bo pisaną na gorąco relację z spotkania z
dzisiejszego spotkania wójta z zarządem osiedla i mieszkańcami (22 września, poniedziałek)
Spotkanie odbyło się przy parszywej pogodzie, częściowo w deszczu. Przyszło 30-40 osób. Wójt przyprowadził ze sobą eksperta, który zaprojektował prace i wszystkie tzw. zabiegi, nazwiska niestety nie pamiętam. Pan ten był bardzo sensowny, miał wszelkie tytuły w kwestii pielęgnacji zabytkowej zieleni i wzbudzał zaufanie, mówił w bardzo przekonujący sposób. Wymienił rodzaje cięć przeprowadzanych w czasie takich zabiegów (m.in. cięcia techniczne, cięcia prześwietlające). Mówił, że:
- ta aleja jest w bardzo kiepskim stanie (sól, drgania, susza – ty wywiązała się dyskusja nad sypaniem ul. Marii Dąbrowskiej solą i wyższości sypania piaskiem),
- cięcia techniczne dotyczą np. niżej położonych gałęzi (samochody) i bezpieczeństwa, żeby gałąź nie spadła na głowę,
- lipa szybko odrasta, ma pączki śpiące, które trzeba odsłonić,
- w związku z suszą, trzeba „obniżyć” korony, bo drzewa są wysokie i nie mają siły do zasysania wody,
- prawie całkowicie pozbawił gałęzi lipę na samym wylocie alei (skrzyżowanie z aleją Starych Lip) ale zostawił ją tylko po to, aby chroniła kolejne drzewo przed samochodami, bo nadaje się do wycięcia,
- jest w stanie udowodnić, że każde cięcie zaprojektowane przez niego i wykonane było celowe.
Przy okazji wywiązała się dyskusja o modernizacji al. M. Dąbrowskiej. Ekspert powiedział, że budowa drugiej nitki jezdni na obecnie niezabudowanym pasie spowoduje, że pas lip, który znajdzie się wtedy w środku między jezdniami uschnie. Moim bardzo subiektywnym zdaniem wywołało to wściekłość wójta, który piorunował eksperta wzrokiem i mówił, że za dużo mówi i był wręcz dla tego starszego już pana obcesowy i niegrzeczny.
Wójt powiedział, że „macie” w radzie powiatu trzech radnych i że do nich trzeba się zwracać. Wtedy Pani która przedstawiła się jako radna przeczytała ulotkę wyborczą wójta, w której wójt zobowiązał się, że wraz z radą powiatu przekształci tę drugą niezabudowaną część alei M. Dąbrowskiej w miejsce spacerowe. Wójt odpowiedział, że „niech pani nie uprawia kampanii wyborczej” albo coś podobnego.
Wywiązała się dyskusja o nadzorze konserwatorskim. Obecna przedstawicielka konserwatora ochrony przyrody, bardzo miła i przyjaźnie nastawiona pani, powiedziała, że jest ponad 4 tys. pomników przyrody(bodaj 4200, w województwie?) i jedna osoba nadzorująca, więc nie sposób takiego nadzoru prowadzić. Pani mówiła, że zamierzała przyjechać do Komorowa w czwartek. Powiedziała też, że bardzo się cieszy, bo ludzie pierwszy raz spotkali się by bronić drzew, a nie w celu przeciwnym, jak jest zazwyczaj. Jeśli chodzi o zgodę na prace w alei, to może źle zrozumiałem, ale wójt tłumaczył, że procedura jest taka, że jak nie ma sprzeciwu konserwatora w ciągu trzech tygodni, oznacza to, że konserwator zaakceptował projekt konserwacji. Trzeba to sprawdzić, ale trudno uwierzyć, że w taki sposób konserwator ochrony przyrody wydaje zgodę na konserwację zabytkowej alei (a jak ktoś zawieruszy gdzieś dokumenty?). Przedstawicielka konserwatora powiedziała, że martwi się przerwaniem prac, bo może to zaszkodzić alei. Wójt mówił z wyraźnym przekąsem, że ponieważ została zawiadomiona policja, jest podejrzenie o popełnieniu przestępstwa prace zostają wstrzymane dopóki sprawa się nie wyjaśni.
Przewodniczący rady osiedla Michał Jeżewski zabrał głos w pojednawczym tonie, że prace konserwatorskie w alei są bardzo potrzebne, bo nie były prowadzone od kilkunastu lat, że nikt nie neguje kwalifikacji pana eksperta, ale mieszkańcy go nie znają i są zaniepokojeni zakresem robót, tak silnymi cięciami i boją się, że spowoduje to osłabienie już i tak bardzo osłabionych drzew i (o ile dobrze to zrozumiałem), potrzeba jest dodatkowa ekspertyza.
Gwoli ścisłości
Ta pani, która wytknęła wójtowi, że nie wypełnia obietnic dla Komorowa, które zawarł w swojej ulotce wyborczej to radna z Komorowa Osiedla Ewa Borzymowska.
Uzupełnienie informacji ze spotkania
Zabrałem głos sugerujac interwencyjne wyciecie wszelkich uschniętych konarów zagrażających bezpieczeństwu. Wójt odpowiedział - nie! Bo nie!
Odniosłem wrażenie, że jest obrażony za "doniesienie o przestępstwie". Wg mnie ma miejsce rodzaj "przepychanki...ja wam pokażę".
Czekanie na wynik wszelkich "ekspertyz", "uzgodnień" itp. oznacza odwleczenie na wiele miesięcy, koniecznej wycinki suchych, zagrażających bezpieczeństwu konarów.
Aleja Marii Dąbrowskiej to droga powiatowa, tzn. w gestii starostwa. Dlaczego na spotkaniu nie było radnej do powiatu Pani Czaplickiej?
W w/w informacji jest pewna nieścisłość. Pokazana (przez radną E.B.)ulotka wyborcza wójta zawierała deklarację o "spacerowym" przeznaczeniu alei. Tu nastąpiła nerwowa reakcja Pana RL - to spotkanie to nie kampania wyborcza...
Inaczej mówiąc - deklaracje wyborcze nie obowiazuja mnie...
Pozdrawiam.
jaka kurde droga serwisowa
Wedle wszelkich zapowiedzi (także na jednym ze spotkań z wójtem) po tej stronie Marii Dąbrowskiej miała być ścieżka rowerowa. Jak byłem przy jakiejs okazji w gminie (pod koniec 2006) to mi powiedziano,z e ścieżka rowerowa jest przewidziana w budżecie 2008
Droga serwisowa?
Po jaką cholerę. Przecież jeżeli z drugiej strony lip położy się asfalt to drzewa zginą z braku wody.
Co to za pomysły? Położenie drugiej nitki asfaltu prowadzi w przyszłości do dwupasmówki przez Komorów.
Oznacza to koniec spokojnego Komorowa.
Droga serwisowa tzn. żeby raz na tydzień pizze dowieźli...Ktoś ma za dużo pieniędzy? Czy za mało wyobraźni?
słowa Wójta
Nie tylko podczas kampanii wójt obniecywał ścieżkę. Poniżej jego wypowiedź znaleziona na stronach gminy (wrzesień 2007):
Nasza Gmina w poprzednich latach zleciła opracowanie przebudowy Al. Marii Dąbrowskiej na odcinku od ulicy Kolejowej do ulicy Waldemara/ ul. Kotońskiego. Opracowanie obejmowało chodniki, ścieżki rowerowe, parkingi i zieleń. Ponadto opracowano koncepcję ronda na skrzyżowaniu Al. Marii Dąbrowskiej z ulicami Kotońskiego i Waldemara. Gmina wykonała również projekt ścieżki rowerowej od stacji WKD do AL. Starych Lip, czyli do końca Al. Marii Dąbrowskiej. Zamierzamy również zrealizować koncepcję budowy dwóch rond na skrzyżowaniach Al. Starych Lip/Al. Marii Dąbrowskiej i ul. Sanatoryjnej/Al. Kasztanową. Głównym celem nowych prac projektowych było „uspokojenie” ruchu drogowego w Al. Marii Dąbrowskiej oraz modernizacja całego pasa drogowego. Po wykonaniu tych opracowań zwrócimy się z prośbą do Starostwa Powiatowego w Pruszkowie o ich realizację we współpracy z gminą. W wyniku uzgodnień Starostwo Powiatowe w Pruszkowie zleciło we wrześniu br. w oparciu o nasze opracowanie wykonanie kompletnej dokumentacji technicznej na modernizację całej Al. Marii Dąbrowskiej. Termin zakończenia prac projektowych realizowanych przez Starostwo powiatowe w Pruszkowie został wyznaczony na koniec czerwca 2008 roku.
No i jak wygląda projekt starostwa wykonany "w oparciu" o projekt pana wójta? będzie ścieżka rowerowa czy droga serwisowa??
Ponieważ istnieniu lip w
Ponieważ istnieniu lip w alei M Dąbrowskiej zagraża kilka czynników, to jest: żle prowadzona (lub nie prowadzona przez wiele lat) konserwacja, niski poziom wód a także niemożliwość wsiąkania wody deszczowej z powodu nawierzchni drogi (korzenie pod asfaltem zginęły, dlatego też m. inn. drzewa przechylają się na przeciwną stronę , drgania od nadmiernego ruchu, uszkodzenia od przejeżdżających pojazdów (m.inn. TIRów), a także sól (bodaj czy to nie jeden z najważniejszych powodów)jedyną logiczną konsekwencją - jeżeli chcemy uratować jeszcze aleję - jest niedopuszczenie do rozbudowy tej drogi ale przede wszystkim całkowite wstrzymanie ruchu przelotowego. Jeżeli nie doprowadzi się do tego, już dziś komorowianie mogą zacząć żegnać się z aleją Marii Dąbrowskiej.
pytanie do wszystkich
Witam Państwa serdecznie
Jestem mieszkanką Komorowa od roku - na początku bardzo cieszyłam się jednak teraz jak widzę co sie tu dzieje to powoli zaczynam się zastanawiać....
Z tonów wypowiedzi i ich "zajadłosci" wnioskuję, ze na forum wypowiada się niewiele osób (choć komentarzy jest bez liku) - Ci którzy teoretycznie powinni znać się na rzeczy i uważać co piszą - nie mają ochoty lub nie chcą uznać faktów
z dyskusji powyżej widzę, że wszyscy, którzy wypowiadali się niewiele wiedzą o pracy w urzędzie (niestety na czele z Panią Radną) - przede wszystkim nie sądzę, aby Pan Wójt miał się wypowiadać i nie podpisywać pod tym - z tego co zdążyłam przez ten rok zauważyć nie kryje swoich decyzji ani wypowiedzi
do Obserwatora: mam nadzieję, że kilka nieprzychylnych uwag nie "podetnie skrzydeł" do otwierania niektórym oczu, z niecierpliwością czekam na dalsze obserwacje;
do Oskara: radzę uważniej czytać/ słuchać wypowiedzi zanim się kogoś posądzi, a i składnia zdania jest moim zdaniem w porządku;
do Pani Radnej Ewy Borzymowskiej: większej dbałości o swój urząd - Pani przede wszystkim powinna wiedzieć na jakich zasadach "wynajmuje" się firmy, czy kupuje cokolwiek do urzędu, Pani wyborcy dali Pani kredyt zaufania i niewątpliwie z niego Panią rozliczą - zarówno ze spraw, którymi się Pani zajmowała/zajmuje jak i z kompetencji (których niestety jak widzę Pani brakuje);
do wszyskich Gości: miejcie choć trochę odwagi podpisać się pod swoimi wypowiedziami i szczególnie jeśli dotyczą pomówień - najłatwiej jest kogoś zniszczyć "bo tak" a skoro nie ma podpisu to nikt niczego mi nie wytknie...pójdę do Kościoła i najwyżej się wyspowiadam...
Myślałam, że w drugiej części życia i w pięknym Komorowie będę na prawdę szczęśliwa...i cały czas na to liczę...
Mam nadzieję, że wszyscy się opamiętają i zaczniemy żyć obok siebie, bez pomówień i złośliwości na każdym kroku
Wtedy będzie nam się żyło lepiej
pozdrawiam
M.D.
p.s. zapewne za chwilę ktoś napisze, że nie znam "środowiska", ponieważ za krótko tu mieszkam - uprzedzam ten fakt - nie trzeba z kimś beczki soli zjeść, żeby go poznać...
M.D.
Generalnie zgadzam się z
Generalnie zgadzam się z M.D.,ale jezeli zarzucamy innym tchórzostwo w uciekaniu się w anonimowość, to należałoby się podpisać nie tylko inicjałami. To taka mała uwaga na przyszłość...
LZ
"tchórzostwo w uciekaniu
"tchórzostwo w uciekaniu się w anonimowość"
;))))
no nie jest chyba miłe jak ktoś "pluje" na ciebie na ulicy i za plecami, bo masz inne zdanie ...
w tym dziwnym kraju to norma ;)
zakładam, że również w Pięknym Komorowie by tak było ;) ale na sobie nie mam zamiaru sprawdzać ;)))
jestem tchórzem ;)))
ale ja nie o tym chciałem wtrącić 3grosze,
lepiej gdyby uczestnicy dyskusji używali tych samych podpisów a nie Gość, Gość i gość ;)
rozumiem, że zakładanie kont i potem wchodzenie na nie przed każdą odpowiedzią jest jakieś niewygodne i jakieś nie teges o ile wogóle możliwe na tym forum ... to proponuje chociaż przybrać sobie jakieś mroczne ksywki ;) i używać zawsze tych samych ;)
chociażby da to jakieś pojęcie o liczbie dyskutujących ;)))
ja obstawiam, że jest to góra 30 osób ... na jakieś 3500 mieszkańców ;)
Kilka słów od admina,
Kilka słów od admina, może trochę parę spraw przybliżę.
Dochodząc do tego ile osób tu pisze: stronę odwiedza ok. 150 osób dziennie a ostatnio, zapewne w związku z lipami ok. 250 osób. Przez ostatnie 30 dni odwiedziło ową stronę dokładnie 6301 użytkowników. Wszystko są to oczywiście odwiedziny unikalne.
Jednak to oczywiście nie znaczy że wszyscy piszą na forum.
Druga sprawa. Gorąco zachęcam do zarejestrowania się na stronie, aby za każdym razem pisać jako jedna osoba. Można to zrobić w kilka sekund klikając tutaj lub w żółtym pasku prawej stronie na dole na Utwórz nowe konto.
Co więcej, po zalogowaniu się nieprzeczytane jeszcze przez nas wpisy na forum system oznacza przy tytule informacją "nowy".
Ważne jest to, że po zalogowaniu się jeden raz komputer pamięta nas, więc po każdym ponownym wejściu na stronę zostaniemy zalogowani automatycznie.
Rafał Madycki
administrator
Pani M.D. - prosimy o dobry przykład!
Skoro pani apeluje o brak złośliwości i podpisywanie się pod wypowiedziami, to może warto zacząć od siebie, pani M.D. Taki apel nie ma żadnej wartości.
Do Pani M.D.
Jestem za pozostawieniem swobodnych wypowiedzi w wersji anonimowości. Pani wbrew pozorom również, bo podpis M.D. na to wskazuje. Niewiele wypowiedzi jest złośliwych czy napastliwych. Większość stanowią wypowiedzi sensowne, rzeczowe.
Natomiast co do "dbałości o urząd" - procedury a skuteczność i rzetelność postępowania to dwie różne sprawy. To, że Pani Radna Ewa Borzymowska otwarcie występuje i piętnuje nieprawudłowości władz gminy to dobrze. Bo nieprawidłowości mają miejsce i zauważają to inni mieszkańcy gminy również.
Aktywność większości radnych Komorowa to ogromna zaleta. Nieszczęściem wójta są klakierzy i potakiwacze...bo ci utwierdzają Go w przekonaniu nieomylności.
Pozdrawiam. JGS
Droga serwisowa
Witam Państwa!
Chciałbym się przyłączyć do dyskusji na temat drogi serwisowej.
Jestem mieszkańcem Komorowa od roku i wczoraj po dostarczonej mi ulotce dowiedziałem się o planowanej budowie "drogi serwisowej"??? Od kiedy wprowadziłem się do Komorowa słyszałem o budowie ścieżki rowerowej z chodnikiem oraz zagospodarowaniu terenu przylegającego w zieleń, nie wiem kiedy narodził się taki pomysł?
Wyrazy "droga serwisowa", ponieważ jestem inżynierem drogownictwa są mi znane, ale drogi takie wykonuje się przy autostradach i drogach szybkiego ruchu, jako pomocnicze drogi dojazdowe do autostrady lub drogi zbierające ruch z przyległych miejscowości celem ograniczenia skrzyżowań na drodze! Czy to nie oby pomyłka w nazewnictwie.
Dlatego jeśli ktoś widział projekt tej drogi prosiłbym o dokładniejszy opis, o rysunku nie wspomnę.
Jednak nie o nazwę tu chodzi tylko samo rozwiązanie, więc proszę j.w.
pozdrawiam mieszkańców Komorowa
R.G.
Dodaj nową odpowiedź