W podwarszawskich Michałowicach może powstać pierwszy na Mazowszu park kulturowy. Część mieszkańców boi się, że ich działki stracą wartość. Według specjalistów będzie na odwrót.
Parki kulturowe tworzone są w Polsce od kilku lat. Ich celem jest ochrona zabytków, przyrody i krajobrazu na terenie jednej lub kilku sąsiadujących ze sobą gmin. Na Mazowszu trwają przygotowania do utworzenia takich parków w Wilanowie, Konstancinie, Otwocku, Twierdzy Modlin i właśnie w Michałowicach.
Ta granicząca z Warszawą gmina w powiecie pruszkowskim mogłaby swoimi zabytkami i walorami przyrodniczymi obdzielić nawet kilka innych. Na jej obszarze znajdują się m.in.: zespoły pałacowo-parkowe w Pęcicach i Helenowie, zespół dworsko-parkowy i zabytkowe wille w Komorowie, malownicze doliny Utraty i Raszynki, stawy, łąki, dwa kompleksy leśne - Las Michałowicki i Uroczysko Chlebów oraz wiele stanowisk archeologicznych.
Inicjatorem powołania Parku Kulturowego Gminy Michałowice jest Zarząd Osiedla Komorów. Projekt przyszłego parku obejmującego ok. jednej trzeciej terenu gminy (całość ma prawie 3,5 tys. hektarów) przygotował zespół pod kierunkiem Marty Lewin. Już zaprezentowano go mieszkańcom. Wczoraj zaś pokazano w siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich na konferencji zorganizowanej przez wojewódzkiego konserwatora zabytków.
- Idea parków kulturowych jest w Polsce nowa. Mieszkańcy zadają mi wiele pytań, a ja nie potrafię na nie odpowiedzieć. Np. czy rolnicy mający łąki, które znajdą się w granicach parku, stracą dopłaty unijne? - rozkładał ręce wójt Michałowic Roman Lawrence. - Spotykam się z głosami ludzi, którzy nie życzą sobie takiego parku na swoim terenie. Trzeba rozmawiać, wyjaśniać, konsultować, a może zmniejszyć granice ochrony - mówił.
Zebrani w pawilonie wystawowym SARP mieszkańcy gminy Michałowice mnożyli wątpliwości. Pytali: - Jak wiele stracimy na powołaniu parku? Czy będziemy mogli cokolwiek zbudować na swoich działkach? Kto zwróci nam straty, gdy po utworzeniu parku spadną ceny nieruchomości?
- Czy ktoś może nam opowiedzieć, jak takie parki działają w Wielkopolsce albo na Śląsku? - zwrócił się do organizatorów konferencji Marek Wojdyński.
Wątpliwości wyjaśniali specjaliści, którzy mają doświadczenie w tworzeniu parków kulturowych. Podkreślali, że w ten sposób chroni się cenne obszary przed uciążliwą i niekontrolowaną zabudową. - Nikt np. nie zbuduje tutaj fabryki nawozów sztucznych - zapewniał Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, prezes stowarzyszenia Ład na Mazowszu.
Inni zwracali uwagę na możliwość pozyskania funduszy unijnych na rozwój turystyki. Z kolei architekt krajobrazu Jeremi Królikowski, który przewodniczy Zespołowi ds. Tworzenia Parku Kulturowego Gminy Michałowice, uspokajał: - Tu nie ma mowy o ograniczaniu własności prywatnej. Park kulturowy to nie tylko plan ochrony tego terenu, ale też plan jego rozwoju. Chodzi jednak o to, by nie był to rozwój chaotyczny. A ceny nieruchomości wzrosną, bo ludzie będą chcieli mieszkać w parku.
O jego powołaniu zdecyduje rada gminy. Projekt niebawem do niej trafi. Tymczasem wojewódzka konserwator zabytków Barbara Jezierska zapowiedziała, że wpisze do swego rejestru fragment Komorowa i stojące tam najcenniejsze wille. Dziś nie figuruje w nim żadna z nich.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna, 17.09.08












w czym interesie jest park kulturowy?!
Szanowni Państwo,
proszę zwrócić uwagę na kilka kwestii
1) czy gmine stac na utworzenie parku kulturowego?!NIE - gmina ma ok. 20 mln dlugu a gdyby nawet dostala kase z UE to i tak musi jeszcze dolozyc kilkanascie milionow od siebie (Unia nie finansuje projektow w 100%)
2) kto zaplaci odszkodowania wlascicielom dzialek (bo straca na wartosci) ktore wejda w sklad parku kulturowego?! GMINA - czyli de facto podatnicy/mieszkancy gminy
3) czy w ogole ludzie chca tego parku?! NIE - uchwaly podjely juz Pecice, chyba Suchy Las i Sokolow (czyli znowu mamy doczynienia z samowolka Komorowa ktory chce kosztem reszty gminy zalatwic sobie fajny park na niecalkiem swoim terenie, a w zasadzie w ogole nie na swoim terenie bo jest w rekach prywatnych)
Jasne! Wstrętny ten
Jasne! Wstrętny ten Komorów, trzeba budować nowe osiedla, hurtownie, centra logistyczne dla tirów, kasa się liczy, kasa, a nie jakieś tam "walory kulturowe". Janki i Raszyn - oto wzór.
Do mieszkańców Pęcic i Sokołowa!
I co z tego, że to wyszło z Komorowa. I co z tego, że Komorów egoistycznie pomyślał o sobie. Niech będzie. Ale przecież ten pomysł z parkiem kulturowym wszystkim może wyjść na dobre. Całej gminie - wszystkim jej mieszkańcom.
Mieszkańcu Pęcic! Mieszkańcu Sokołowa!
Pomyśl na chłodno. Może to nie jest wcale taki zły pomysł. Może i Ty skorzystasz!
1. Będziesz mieszkał w pierwszym na Mazowszu Parku Kulturowym.
2. Na Park Kulturowy UE daje fundusze, które można spożytkować na konserwację i doinwestowanie terenu - na studium i miejscowe plany unia funduszy nie daje! O fundusze unijne można się starać jeszcze tylko przez kilka lat!
4. Województwo Mazowieckie, które popiera tę inicjatywę, na pewno włączy się w pomoc (np. finansową, czy chociażby dotyczącą rozwiązań komunikacyjnych).
3. Ceny ziemi w całym Parku Kulturowym pójdą w górę.
4. Nie będziesz borykał się z przeludnieniem, nadmiernym ruchem, budowami przemysłowymi.
5. Jeżeli powstanie dodatkowa nitka WKD z Michałowic do Janek - można będzie się ubiegać o stworzenie przystanku w Pęcicach.
6. Cała okolica zyska na urodzie, a co za tym idzie będzie popyt na zamieszkanie w takiej okolicy - jeśli będzie określona wielkość działek i np. zasady dotyczące gabarytów, materiałów czy kolorystyki budynków mieszkalnych - wszyscy będą zadowoleni - i dotychczasowi mieszkańcy i nowi.
Przemyślcie to Państwo!
Gdzie jest najdroższa ziemia?
Czy tam gdzie są hale, magazyny, hipermarkety i stacje benzynowe? Czy może tam gdzie jest dużo zieleni i piękna architektura?
Dlaczego najdroższe działki są w Konstancinie czy Podkowie Leśnej?
Zabudować wszystko, co się da jest najłatwiej, ale ten proces jest nieodwracalny! Tego błędu nie da się już naprawić!
Ludzie! Przecież parku
Ludzie! Przecież parku kulturowy to nie "fajny" park z alejkami i ławeczkami!!!!!! a teren podlegające szczególnej ochronie - który można zabudować, ale nie wieżowcami, bliźniakami, Ostojami-bis, marketami, halami produkcyjnymi czy magazynami! Budowa jednorodzinna, zachowana proporcja zieleni i mieszkalna, itp! Dziwię się mieszkańcom Pęcic - przecież jeżeli w Komorowie dojdzie do budowy tego gigantycznego osiedla, to Pęcice będą zakneblowane z dwóch stron - od Pruszkowa i od strony Pęcic Małych, które także zaduszą się w nieustannym ruchu komunikacyjnym. Komorów ma jeszcze kolejkę WKD, i ewentualnie ucieczkę z ruchem przez Pruszków - Pęcice będą w kleszczach, a wtedy na krzyki i żale będzie już zbyt późno! Przestańmy zazdrościć komorowianom ich aktywności, zacznijmy sami dbać o naszą rzeczywistość i myśleć perspektywicznie! Mieszkanka Pęcic Małych
Dodaj nową odpowiedź