Okiem samorządu
- Nasza gmina wyróżnia się dużą ilością terenów zielonych, stanowiących o tożsamości Michałowic - podkreśla wójt Roman Lawrence. - Nie można dopuścić do zbyt intensywnej zabudowy. Trzeba myśleć perspektywicznie, nie tylko o tym co będzie za 10 lat, ale także za 100. Na pewno mieszkańcy będą potrzebować przestrzeni publicznej.
Wójt zdaje sobie sprawę z tego, że powstanie tak dużego osiedla oznacza wielomilionowe wydatki dla gminy.
- Ludzie mają prawo oczekiwać wodociągów, sieci kanalizacyjnej, infrastruktury drogowej - wylicza Lawrence. - A to przecież nie wszystko, mieszkańcom trzeba zapewnić także przedszkola, szkoły - a na to wszystko potrzeba przestrzeni i środków finansowych. Już teraz mamy mieszkańców, których rodziny żyją w Michałowicach z pokolenia na pokolenie od 500 lat a wciąż nie mają chodnika czy drogi, bo samorząd wydaje środki w innej części gminy. Pomysł takiego osiedla może jest dobry, ale za 30-50 lat - dziś jest wiele argumentów, które przemawiają przeciw. Decyzje oczywiście podejmie rada gminy - podkreśla wójt.
Cały artykuł w załączeniu.
| Załącznik | Rozmiar |
|---|---|
| kurier-poludniowy.doc | 33 KB |

















bydlactwo w białych rękawiczkach
Rozumiem,że Wójt zmądrzał(częściowo) ponieważ po zakończeniu kadencji chce mieć szyby w oknach i kłaniających się sąsiadów oraz spokój ze strony prokuratury.Ale co robi pierwsza dama Powiatu, która przed wyborem na Starościnę obiecywała "zachowanie naturalnej doliny Utraty". A takich Małeckich to trzeba wsadzać do taczek i wywozić na Śmieciowisko na Gąsinie i nie tam buduje swoje rezydencje.
Dziwna cisza?
Bajkowa futurologia! Do rzeczy Panie Wójcie, proszę trzymać się aktualnych założeń planu przestrzennego zagospodarowania. Te Pańskie "mruczanda" słyszałem na kilku zebraniach (w Komorowie z mieszkańcami). Padały z sali wyrazy nieufności.
"Decyzje oczywiście podejmie rada gminy - podkreśla wójt". To cytat z w/w postu. Ewidentny kamuflarz bo Rada Gminy w relacji 11:4 podporządkowana jest Wójtowi...
To zasłanianie się Radą nie wróży niczego dobrego i odbieram je jako pewien manewr.
Brak mi bieżącej informacji - co się dzieje w sprawach dla nas ważnych? Co się dzieje z Parkiem Kulturowym? Jakie są ostateczne jego granice? Itp. Itd. Władze osiedla, Radni - prosze o informację tu na stronie.
JGS
WAKACJE :) WAKACJE :)
pewnie wszyscy wyjechali :))))))))
WAKACJE :):):):):)
Widzę, że zarówno Radni jaki i członkowie Zarządu Osiedla są na miejscu, a jednak opinia publiczna nie jest informowana o podejmowanych działaniach, zwłaszcza w Gminie???
JGS
SZANOWNI PAŃSTWO
Właśnie Wójt GM powołał zarządzeniem z dn. 31 lipca br. Zespół ds. utworzenia w Gminie Michałowice Parku Kulturowego. Zespół liczy 19 osób, a przewodniczącym jest prof. Jeremi Królikowski, architekt krajobrazu. W skład Zespołu wchodzą sołtysi i przewodniczący osiedli naszej gminy, których tereny miałby objąć Park Kulturowy oraz mieszkańcy Komorowa, którzy związani są od początku z ideą utworzenia Parku.
Pierwsze posiedzenie Zespołu Wójt zwołał na 5 sierpnia.
Więcej szczegółów przekażemy już wkrótce, w tym skład całego Zespołu i pierwsze ustalenia.
Agnieszka Kaczorowska
członek ZOK, członek ww. Zespołu
Infrastruktura
Dziwi mnie beztroska i zarazem demagogia władz lokalnych - jeśli w ciągu dwudziestu lat nie uporzadkowano infrasrukturu starych osiedli, to jakim prawem podejmuje ktoś decyzję o budowie nowych. Przykładem jest zapomniana Granica a w niej ulica Dębowa. Jest to ulica zamieszkała znacznie wcześniej niż szereg nowych ulic w Gminie, ale po dziś dzień nie może się doczekać ani kanalizacji ani twardej nawierzchni. Gdzie są Radni?
Jestem przeciw nowym osiedlom
Jestem przeciwna budowaniu nowych osiedli, czego daję wyraz głosując na posiedzeniach Komisji Gospodarki Komunalnej oraz na sesjach rady gminy przeciw regulacjom, które by do nowej zabudowy prowadziły. Również dlatego zgodziłam się uczestniczyć w pracach zespołu do spraw utworzenia Parku Kulturowego Gminy Michałowice , powołanego do działania zarządzeniem wójta z dn. 31 lipca br. Celem utworzenia Parku Kulturowego jest m.in. ochrona wolnej przestrzeni w gminie Michałowice przed gęstą zabudowa osiedlową lansowaną przez deweloperów. Zgadzam się, że budowanie infrastruktury w istniejących ulicach ma charakter priorytetowy.
Ewa Borzymowska
Radna Gminy Michałowice
radni wlasnych interesow
Dziwna jest tez demagogia radnych - oprotestowuja kazdy pomysl za nic majac mieszkancow gminy. A moze niektorym pomysl pola golfowego, fajnego centrum z boiskami i placami zabaw by sie spodobal? W prasie bylo podane ze jakis inwestor juz ten teren kupil wiec jest jego prywatna wlasnosc. Przeciez to normalne ze bedzie tam chcial zrobic cos na czym zarobi. Wiec nie stworzy parku kulturowego, tylko ogrodzi teren i wymysli cos innego. A ten pomysl z polem golfowym, szkola, przedszkolem, boiskami itd wydaje sie sensowny...
Śmiechu warte
O święta naiwności! Deweloperzy zarabiają na gęstej zabudowie, najlepiej szeregowej, a nie na budowie boisk, przedszkoli i domów spokojnej starości. Jak już zabudują każdy wolny metr kwadratowy, to zostanie tylko płacz i zgrzytanie zębów tych, którzy uwierzyli w bajki z materiałów promocyjnych.
"Fajne centrum"
nawet jeśli kupił to jest to wciąż teren rolny. A może szanowny przedmówca dowie się czegoś o tym "jakimś" inwestorze. Skąd ma kapitał, jakie ma doświadczenie deweloperskie, co i gdzie zbudował.
"Fajne centrum z boiskami i placami zabaw" może właśnie zapewnić Park Kulturowy, na którego zagospodarowanie można ubiegać się o fundusze unijne. Deweloper "fajnego centrum" nie zrobi. Tak jak nie zrobił w wielu innych miejscach, gdzie w planach miała być wspaniała infrastruktura dla mieszkańców, a pozostały tylko bloczki - vide miasteczko Wilanów.
"Sensowny pomysł"
Szanowny przedmówco!
Po co ta demagogia. Radni z Komorowa w większości dobrze widzą problemy społeczności gminy i reagują na nieprawidłowości (np. śmieciowisko w Opaczy).
Pole golfowe to teren zamknięty dla wybranch, zamożnych ludzi. Czy to fajne dla miejscowej społeczności?
Natomiast co do protestów. Nie do końca tak jest. Proszę odróżniać klakierstwo od rzeczowego stanowiska. Byłem na kilku zebraniach i nie odniosłem wrażenia o jakim Pan mówi. Dobre pomysły nie były oprotestowywane.
JSG
Re:"sensowny pomysł"
Kilka sprostowań - teren jeszcze nie został sprzedany. Została podpisana umowa przedwstępna na zakup TERENU ROLNEGO!, a teraz sprzedający, czyli SGGW czeka na zgodę z Min.Skarbu na sprzedaż i dopiero wtedy inwestor dokona zakupu, ale cały czas ziemi rolnej. Dopiero nasze władze gminne, czyli wójt mogą zmienić przeznaczenie tej ziemi. Ale nie musi. Jeżeli w studium zagospodarowania przestrzennego będzie wpisany park kulturowy - inwestor nie może! zaskarżyć takiej decyzji. A park kulturowy to gwarancja zabudowy rezydencyjnej, z zielenią, więc zamiast 750 nowych szeregowych domków powstanie ich dużo, dużo mniej. Nie wierzyłabym także w obietnice inwestora co do nowego centrum - poza tym, po co? Centrum Komorowa jest przy kolejce WKD i jedno centrum zupełnie wystarczy. Wszystkie inwestycje poza mieszkaniowymi, wykonywane są dopiero na szarym końcu, o ile w ogóle.
A co do pola golfowego - golf jest rzeczywiście drogim sportem, ale dla zapaleńców. Dla amatorów, którzy od czasu do czasu chcą pograć, nie jest to drogie. Wiem, bo próbowałam swoich sił w Rajszewie. Fajna zabawa, jeden - dwa razy na miesiąc nikogo nie zrujnuje. Poza tym najważniejszym jest by teren ten został zielonym, a nie kolejną Ostoją. Jadąc Kasztanową wolę patrzeć na zielone pagórki i zadbany teren, a nie na uliczki, samochody i niekończące się szeregi domów.
widok i...
może nie tyle chodzi o widok, choć i on jest ważny, ale przede wszystkim o to, abyśmy umieli ochronić Komorów w takim kształcie w jakim on jest. Tak jak to robi Podkowa Leśna, która od 25 lat jest wpisana do rejesatru zabytków w całości, a ceny tamtejszych nieruchomości przez to nie spadły, wręcz odwrotnie - jest to jedna z droższych miejscowości wokół warszawskich. Każda masowa zabudowa zdegraduje naszą okolicę, pod względem wizerunku, pod względem ekonomicznym, środowiskowym i krajobrazowym. 750 nowych adresów komorowskich do kupienia to, jak już dziś szacują eksperci, spadek cen nieruchomości w Komorowie o przynajmniej 30%. Historyczna miejscowość, wchłonięta w rozlewającą się masową zabudowę, zginie jako przedmieście Pruszkowa. I stracimy powody, dla których w Komorowie zamieszkaliśmy.
Dodaj nową odpowiedź